10 września 2017

Pankejki bananowe

W niedzielę rano przywdziewam fartuch i zabieram się za przygotowywanie ciasta na placuszki. Lubię smażyć je dla Olusia, wielkiego fana wszelkiego rodzaju dań mącznych (które dziecko ich nie lubi!). Na talerzu rośnie złoty stosik, a ja czuję się jak bogini domowego ogniska, roztaczając po domu aromat cynamonu i wanilii. W rondelku obok patelni duszę owoce, które mam akurat pod ręką – w wakacje najczęściej są to maliny, teraz wyparły je śliwki i gruszki. Jeśli chodzi o same placuszki, to najbardziej lubię te z dodatkiem dojrzałych bananów, które odpowiadają za słodycz ciasta i zwiększają jego miękkość. A że dojrzały, upstrzony czarnymi piegami banan to coś, co zawsze mam w kuchni, w zasadzie nie ma placków bez tego dodatku.

Rozkładam na stole zastawę, parzę herbatę. Poranna krzątanina zbliża się do śniadaniowego finału, zaraz wszyscy zasiądziemy do stołu i będziemy jeść.

Bo każdy niedzielny poranek powinien pachnieć bananowymi  placuszkami!

Pankejki bananowe

PLACUSZKI BANANOWE Z CYNAMONOWYMI ŚLIWKAMI

  • 2 jajka
  • 1 łyżka miodu
  • szczypta soli
  • 100 ml mleka
  • 80 g mąki pszennej
  • 10 g otrębów pszennych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 10 g roztopionego masła
  • 1 miękki, dojrzały banan
  • szczypta cynamonu
  • masło klarowane do smażenia

na cynamonowe śliwki:

  • 5 śliwek
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka cukru muscovado

Przygotowuję placuszki: oddzielam żółtka od białek. Żółtka ucieram z miodem, dodaję mleko, roztopione masło i rozgniecionego banana. Powoli dosypuję mąkę, otręby, proszek do pieczenia. Delikatnie mieszam. Białka ze szczyptą soli ubijam na pianę. Łyżkę piany dodaję do ciasta, mieszam. Dodaję resztę piany i mieszam delikatnie. Na patelni rozgrzewam masło klarowane (odrobinę) i nakładam łyżką porcje ciasta. Smażę z dwóch stron. Gotowe placuszki układam na talerzu i osłaniam je pokrywką, która trzyma temperaturę.

W trakcie smażenia placuszków pozbawiam śliwki pestek i kroję w ćwiartki. Duszę w rondelku z cukrem muscovado i cynamonem, aż puszczą trochę soku i zmiękną. Placuszki podaję ze śliwkami.

Uwagi:

  1. Przepis z „Rodzinnej kuchni Lidla” z moimi zmianami.
  2. Porcja na około 12 placuszków, idealna dla 3 osób.
  3. Inne śniadaniowe propozycje znajdziecie tutaj. Szczególnie polecam Wam:

 

4 komentarze

  • 2 tygodnie temu

    Wyglądają przepysznie 🙂

    • Ania Włodarczyk
      1 tydzień temu

      I takie są 🙂

  • 1 tydzień temu

    Już wiem, co jutro zjem na śniadanie 😀

    • Ania Włodarczyk
      1 tydzień temu

      Daj znac, czy posmakowały 🙂

Zostaw komentarz