Pisałam już kiedyś, że uwielbiam oglądać stare programy z Nigellą Lawson. „Nigella gryzie” to moja najukochańsza seria, Nigella ma jeszcze wtedy naturalne włosy, dziwne ciuchy i nieład w zamrażarce.

  Ostatnimi czasy trochę się u nas dzieje. Oluś rozpoczął przygodę ze żłobkiem (dwa razy w tygodniu), ja co dwa tygodnie mam zajęcia fotograficzne, w głowie kilka większych i mniejszych przedsięwzięć.

Niedawna wichura nakrapiana śniegiem przypomniała mi, że nie pokazałam Wam jeszcze pewnego magicznego miejsca, które fotografowałam w styczniu! Trójmiasto było wtedy zasypane i porządnie zmrożone.

Miałam dzisiaj w planach podzielić się z Wami przepisem na małe włoskie pączki z ricottą, ale życie toczy się swoim torem.

Hello Zdrowie, zapiekane owoce; Nie samymi sernikami z palonym masłem (klik), ciastami marchewkowo-kokosowymi (klik) człowiek żyje! Czasem je człowiek również owoce. 

Pomocy! Zanim przejdę do właściwego tekstu, mam do Was prośbę: czy ktoś może mi poradzić, co zrobić, aby Blogger nie zmniejszał jakości zdjęć publikowanych na blogu?

Mój występ w „Dzień dobry TVN”*; Na początku lutego po raz drugi odwiedziłam studio „Dzień dobry TVN”, by ugotować kilka retro smaczków.

Wrzucam kostkę masła do rondelka. Obserwuję, jak się topi, a potem jej barwa z żółtej przechodzi w brązową. Masło zaczyna pachnieć jak jak ciepły sos toffi, jak torba najlepszych karmelków, prażony sezam i ciepły miód –