Dawno nie pokazywałam tu słodkości, a przecież jesień to bardzo wdzięczny czas na pieczenie. Nic nie osłodzi lepiej listopada, niż zapach ciasta roznoszący się po kuchni.

Ale listopad, co? Słońce, trampki, lekki płaszcz, spacery jak w październiku. Dziwny to czas, z jednej strony człowiek cieszy się aurą, liśćmi na drzewach, z drugiej ma świadomość, że coś jest nie tak, że to nie jest normalne i właściwe.

  Dzisiaj mam dla Was mój śledziowo-ziemniaczany klasyk z końca XIX wieku, forszmak. W wielkim skrócie, jest to zapiekane puree ziemniaczane z posiekanymi śledziami, cebulką i zieleninką.

  Część osób, która mnie zna, wie o moim zamiłowaniu do czach. Lubię ten motyw, mam z nimi kilka ubrań i dodatków, a nawet kubek o takim kształcie.

Naturalny antybiotyk

Jakieś trzy tygodnie temu rozchorowałam się. W zasadzie dzieje się tak co roku, pierwsze ochłodzenie, zmiana pogody i już jestem przeziębiona.

Uwielbiam jesienne spacery i przynajmniej raz w tygodniu staram się naładować akumulatory w lesie. Mam swoje ulubione miejsca i rytuały. Zawsze pakuję do plecaka termos z gorącą herbatą i jabłko w ramach przekąski, a gdy planuję dłuższy spacer, lubię zjeść kanapkę z żółtym serem.

4swiss

W ostatnim poście napisałam Wam o domowym mleku migdałowym robionym w wyciskarce wolnoobrotowej – klik. Dzisiaj przepis na wykorzystanie wyciśniętych migdałów.

4swiss

Kiedy zaszłam w ciążę, jak większość przyszłych matek, zakręciłam się na punkcie zdrowego żywienia. Chciałam odżywiać się lepiej (dopóki nie przyszła mi ochota na fast foody), jeść więcej warzyw i owoców.

zupa thermomix

Jesienią jemy bardzo dużo zup. W ogóle jemy ich dużo, ale jesień to zupowa kumulacja. Jest to wynik naszej miłości do tego rodzaju dań, ale również, a może przede wszystkim, mojego lenistwa.

śledzie w słoiku

Wraz z nadejściem jesieni nabieram ochoty na treściwsze potrawy. Śniadania nabierają mocy – po letnim maratonie z pomidorami, przerzucam się na treściwsze owsianki czy jajka.