rolada z granatem i pistacjami

Lato przywoływałam już tym crumble (klik), panna cottą z jeżynami (klik) oraz semifreddo z malinami i chrupiącymi czekoladowymi kuleczkami (klik), dzisiaj przyszedł czas na wielki finał! Na zakończenie cyklu z Wyborową wymyśliłam – uwaga, nie będę skromna – coś bardzo ładnego. A do tego pysznego. Spójrzcie tylko na tę różaną roladę z granatem i pistacjami, ona smakuje tak, jak wygląda.

Czytaj dalej jeśli masz ukończone 18 lat:

 

tk maxx na święta

Nieco ponad miesiąc temu pokazywałam Wam mój stół wystylizowany wspólnie z TK Maxx (klik). Dzisiaj chciałam podzielić się jego świąteczną odsłoną. Jeśli macie wrażenie, że już gdzieś go widzieliście, nie mylicie się, bo w najnowszym wydaniu specjalnym Kukbuka – ZIMA, pojawiło się kilka wskazówek dekoracyjnych ode mnie (spójrzcie na ostatnie zdjęcie w tym wpisie).

Dekorowanie stołu na święta Bożego Narodzenia to wyjątkowa sprawa. Lubię tak zagrać zastawą i ozdobami, by światło grało w każdej szklance, świeczniku czy bombce. Płomienie świec (bo obok lampek choinkowych  to nasze główne oświetlenie przy kolacji) pięknie grają z kryształami, starymi szklankami czy bombkami wyłożonymi na ozdobną paterę.

zapiekanka z batatów

Podczas porządków w dawno nie odwiedzanych zakamarkach szafek, trafiłam na mandolinę. To taka superostra tarka, dzięki której można wyczarować idealnie cienkie plasterki warzyw, równiutkie plastry ziemniaków na zapiekankę albo – przy odrobinie wprawy – smukłą słomkę, z francuska paille. Moje pierwsze sTARCIE z mandoliną nie należało do najprzyjemniejszych, zwłaszcza dla kciuka. To jest naprawdę ostry sprzęt!

Według mnie najlepsze sprawdzone prezenty to te książkowe. Dzisiaj mam dla Was listę 10 książek kucharskich idealnych na prezent. Jest jeszcze jedenasta, którą Wam polecam, kto zgadnie jej tytuł? 😉 Taaaaaak, to „Retro kuchnia” (wyd. Nasza księgarnia) i tak się składa, że jestem jej autorką 😉

Aha: część pozycji poniżej otrzymałam od wydawców (takie me blogerskie szczęście), część sama kupiłam. Na liście TOP 10 znajdują się wyłącznie te, które szczerze polecam i uważam, że idealnie nadają się na prezent, nie dlatego, że ktoś mnie poprosił o recenzję.

A więc zaczynamy… książki kulinarne pod choinkę:

semifreddo z malinami

Dzisiaj mam dla Was jeden z deserów, które kojarzą mi się z latem, ale lubię do nich wracać również zimową porą. Mowa o semifreddo, deserze, który w mojej opinii jest lżejszy i bardziej elegancki niż lody. Ma w sobie jakiś nieuchwytny urok i grację, których w zwykłej porcji lodów próżno szukać. Ale może to sobie tylko wkręcam… Faktem jest, że semifreddo to cudowny  deser i jego przygotowanie zajmuje chwilę.

Czytaj dalej jeśli masz ukończone 18 lat:

włoski deser panna cotta

W ramach przywoływania lata (pisałam o tym w poprzednim wpisie  poświęconym crumble, klik!), dzisiaj mam dla Was jeden z moich ulubionych deserów. Panna cottę, bo o niej mowa, da się lubić za wiele rzeczy. Za jej lekkość, delikatność, aksamitność, łatwość i szybkość w przygotowaniu oraz cudowną zdolność do współgrania z wieloma smakami.

Czytaj dalej, jeśli masz ukończone 18 lat:

ciasteczka na święta

Mam dla Was ściągę z ciasteczek, taki zbiór wszystkich pysznych receptur z blogu. Już pod koniec listopada myśli o świętach stają się coraz wyraźniejsze, w głowie pachnie piernikiem, umysł coraz częściej zaprzątnięty wigilijnym menu… A ja co roku postanawiam sobie, że w okresie świątecznym napiekę ciasteczek, co najmniej kilka rodzajów. Wspólne pieczenie podglądałam kiedyś u Molly (klik) i bardzo mnie to zainspirowało. Marzył mi się ciasteczkowy maraton! 

jabłkowe crumble

Powiedzmy sobie wprost – listopad to nie jest najwdzięczniejszy miesiąc. Jedynym słodkim akcentem w tym czasie są moje urodziny, takie światełko w szarej otchłani przedostatniego miesiąca roku. Listopad osładzam sobie jeszcze nieco dosłowniej, szalejąc w kuchni. To chyba czas, kiedy produkuję najwięcej słodkości – zapach świeżo upieczonego to idealne oręże do walki z szarością. Wypiekam bułeczki drożdżowe, kruche tarty i ciasteczka z migdałami. W tym roku stawiam wyzwanie listopadowi i bawię się smakami końca lata, udając, że jesień wcale nie nadeszła.

Czytaj dalej jeśli masz ukończone 18 lat:

kolacja Sielanka Wzgórza Dylewskie Dr Irena Eris

Kilka miesięcy temu, podczas lektury „O dobrym jedzeniu. Opowieści z pola, ogrodu i lasu” Agaty Michalak, wypisywałam sobie na odwrocie nazwiska producentów i hodowców, bohaterów tej książki. Nie spodziewałam się, że jakiś czas później, dzięki projektowi kulinarnemu Dr Irena Eris Tasty Stories z niektórymi z nich będę mogła porozmawiać.

dyniowe babeczki

Kiedyś Przepisy na jedną rękę (tu cały cykl, klik!) oznaczały gotowanie z Olkiem w nosidełku. Gotowanie dosłownie odbywało się jedną ręką, więc przepisy musiały być nieskomplikowane i szybkie do wykonania. Dzisiaj, kiedy Olek ma dwa lata, gotuję obiema rękami, ale głowę muszę mieć przy synu, któremu przychodzi do głowy dziesięć głupich pomysłów na minutę. W dalszym ciągu w naszej kuchni sprawdzają się szybkie, nieskomplikowane receptury.