jesienne desery - pomysły na ciasta

Upiekłam ostatnio tyle dobrych ciast, że grzechem byłoby o nich zapomnieć po jednym wpisie. Do tego dochodzą wypieki sprzed roku – cudowne ciasto marchewkowo-kokosowe z morelami (ulubieniec Olka), lekkie i superłatwe brownie Audrey Hepbourn, ale i lekki, delikatny sernik dyniowy na spodzie z amaretto sprzed trzech lat! Dlatego pomyślałam, że ściągawka z jesiennych deserów będzie fajnym pomysłem. Poniżej moi faworyci z aktywnymi linkami.

Książka o kuchni przedwojennej Retro kuchnia Anna Włodarczyk

Wkalendarzu datę 8 listopada 2017 roku zaznaczyłam na różowo. To dzień premiery mojej drugiej książki, „Retro kuchni”! Moje kolejne dziecko ukaże się nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. W wielkim skrócie, to rzecz do poczytania (są tu opowieści poświęcone poszczególnym działom przedwojennej kuchni), do oglądania (dużo zdjęć) i oczywiście GOTOWANIA (przepisy w wersji retro i nowoczesnej). Mam nadzieję, że całość przypadnie Wam do gustu – zależało mi, by nie był to zbiór nudnawych historycznych wycinków, bo to nie lekcje historii, a pasjonująca, żywa opowieść o smakach sprzed stu lat. Zaskoczy Was, jak wiele modnych obecnie składników czy smaków pojawiało się na polskich stołach blisko sto lat temu!

ciasto orzechowe ze śliwkami dan lepard

Oluś wciąga kalosze, ciepłą czapkę i ruszamy na spacer bez wózka, co oznacza, że zrobimy około kilometra w czasie, w którym można zrobić ich pięć. Ale przecież nie o ilość chodzi, a o jakość spaceru! Po drodze podziwiamy efekty pracowitej jesieni, która koloruje liście na żółto i rumieni jarzębinę. Podoba mi się to przeżywanie drobiazgów od nowa, te pierwotne, niezmącone wiekiem zachwyty. Tu wrzucamy żołędzie do kieszeni, tam wyłuskujemy kasztany z kłujących skorupek, to znów podziwiamy wielobarwne liście klonu.

Łatwe kopytka

W świecie słodzonym daktylami i ksylitolem, w świecie bez glutenu i nabiału, przygotowanie kopytek zakrawa na szaleństwo kulinarne. Tak, jestem wywrotowcem, wysłannikiem z krainy glutenu  z misją krzewienia miłości do dań mącznych na tym bezglutenowym padole łez.

pyszna szarlotka

A więc jesień. Więc chłód o poranku, mokre liście przyklejone do podeszw i dzikie gęsi odlatujące za horyzont. Więc wrzosy, wilgoć, zapach dymu i maliny do herbaty – już można otwierać pierwsze słoiki! Można też bezkarnie piec szarlotkę, chodzić w kaloszach i nadużywać cynamonu.

zdrowy fast food

Początek jesieni, objadam się śliwkami, dojadam ostatnie słodkie pomidory i namiętnie smażę bakłażana. To idealny czas na sabich, czyli izraelski fast food z bakłażanem w roli głównej. Podstawowy przepis pokazałam Wam tutaj, dzisiaj mam dla Was dodatek, który podrasuje całość.

Pankejki bananowe

W niedzielę rano przywdziewam fartuch i zabieram się za przygotowywanie ciasta na placuszki. Lubię smażyć je dla Olusia, wielkiego fana wszelkiego rodzaju dań mącznych (które dziecko ich nie lubi!). Na talerzu rośnie złoty stosik, a ja czuję się jak bogini domowego ogniska, roztaczając po domu aromat cynamonu i wanilii. W rondelku obok patelni duszę owoce, które mam akurat pod ręką – w wakacje najczęściej są to maliny, teraz wyparły je śliwki i gruszki. Jeśli chodzi o same placuszki, to najbardziej lubię te z dodatkiem dojrzałych bananów, które odpowiadają za słodycz ciasta i zwiększają jego miękkość. A że dojrzały, upstrzony czarnymi piegami banan to coś, co zawsze mam w kuchni, w zasadzie nie ma placków bez tego dodatku.

Czyszczenie kurek

Jesienne wizyty na Kaszubach to obowiązkowy spacer po lesie i zbieranie kurek. Bywa lepiej i gorzej, ale zawsze wracamy z porcją grzybów na co najmniej jedną zupę albo tartę. Świeże, pachnące ziemią i mchem kurki to najpiękniejsze, co może przytrafić się jesienią. Gorzej, gdy przychodzi czas na czyszczenie grzybów. Ślęczę nad kuchennym zlewem i myję kurkę po kurce, bo przecież wszędzie zbiera się piasek, ziemia, mech, zdradliwe listki brzozy, igliwie i inne leśne skarby.

W tym roku powiedziałam „nie” żmudnemu oczyszczaniu i postanowiłam przetestować inny, szybki sposób na czyszczenie kurek. I powiem Wam, że udało się! Ale wszelkie udogodnienia mają swoją cenę, grzyby oczyszczone w ten sposób  są już nieco oklapłe. Mi to nie przeszkadza i nie zamierzam już inaczej czyścić tych grzybów. Do rzeczy:

pomidory na zimę

Schyłek sierpnia i wrzesień to chyba najlepszy czas na robienie pomidorów na zimę. Na targu za niewygórowane pieniądze można kupić podłużne pomidory Lima, najlepsze do długiego podsuszania w piekarniku. Zanurzam je potem w oliwie z ziołami i podjadam w zimne dni. Można z nich zrobić również domowy keczup, gdy człowiek go raz spróbuje, nie może wyjść ze zdumienia, że smak tych kupnych odpłynął tak daleko od pierwowzoru. Na straganach prężą się też pękate, soczyste bawole serca – te z kolei najlepiej lekko podgotować i zamknąć w słoikach, by zimą móc od czasu do czasu zrobić przyzwoitą pomidorówkę. Są i pomidorki koktajlowe, które lubię podpiec i zjadać na grzance z kremowym kozim serkiem.

Moja mała pomidorowa ściągawka dla Was (klik):

Jednym z powodów, dla których lubię jesień, są zaplanowane na ten czas premiery książkowe (i serialowe, ale to inna opowieść). Wydawcy dwoją się i troją, aby umilić nam wejście w chłodne dni i uczynić słodszym koniec lata. Dzisiaj mam więć dla Was porcję kulinarnych zapowiedzi wydawniczych, które mnie zelektryzowały!

Oto tytuły, na które czekam z wielką niecierpliwością:

new cookbooks nigella lawson