Dzień dobry po krótkiej przerwie w nadawaniu! Ostatni tydzień spędziłam na Mazurach w rodzinnym gronie (babcie, ciocie, siostry, siostrzenice… i Olutek oczywiście), z dala od komputera i pokus internetowego świata. Dzisiaj trochę przekornie Was pokuszę, bo mam porcję pięknych, nieodwiedzanych tłumnie, niepowtarzalnych kont instagramowych. Bez zegarków, gofrów i mrożonych owoców 😉

 

1. Jana_sojka  

Niepowtarzalny klimat Kendal. Mgła, poezja, piękne fotografie, kolaże.

Najlepsza i najłatwiejsza granola

Kiedy jest mi źle, idę na długi spacer brzegiem morza albo do lasu. Przepadam na kilka godzin i kiedy nogi dopada zmęczenie, umysł zaczyna odczuwać ulgę. Nie zawsze da się zaszyć pośród drzew, więc niekiedy pozostają mi inne sposoby pocieszania – wpadam wtedy w ciąg kulinarny. Nie mam na myśli siedzenia na kanapie z kubkiem lodów czy tabliczką czekolady, ale długie gotowanie. Kilka dni temu miałam taki ciąg, z piekarnika wyszedł wtedy chlebek bananowy, pieczone warzywa i granola, w garnku pyrkał dżem z ostatnich truskawek i rabarbaru, a w lodówce chłodziły się malinowe pucharki z kremem z bitej śmietany.