
Lubię upały, bo to czas, kiedy bezkarnie można jeść lody, a to mój ulubiony deser! Zdarza mi się go jeść na śniadanie albo kolację, bo nie ma nic wspanialszego niż muśnięcie chłodnej słodyczy na podniebieniu.
Bardzo lubię lody na bazie śmietanki, kawowe, chałwowe albo karmelowe. Do tego w upały zawsze dokładam porcję bardziej orzeźwiającego smaku, np. sorbetu porzeczkowego albo malinowego. Lubię mieszać struktury lodów (klasyczne lody śmietankowe kontra sorbet albo granita).
Deser, który przygotowałam na bazie kawy zbożowej Inka to właśnie taki miks: kremowe lody pistacjowe, do tego orzeźwiająca granita na bazie Inki i kapka mleka. Można to nazwać mrożoną kawą, można deserem lodowym, ważne, że jest pyszne i zimne! Jeśli chcemy zrobić z deseru kawę mrożoną, wystarczy dolać trochę mleka, ale można tego nie robić i wyjadać go łyżeczką.