
Przybywam ze spiżarnianym tematem. Jak rozsądnie zrobić zapasy żywności?
1. Zacznij od przeglądu spiżarni.
Najlepiej zrobić mały remanent. Ile masz kasz, ile strączków, ile puszek? Odpowiedz sobie też na pytanie, co najchętniej jecie w domu? Jeśli kasza jaglana nie przechodzi wam przez gardło, to nie kupuj jej pięciu paczek! Wybierz to, co lubisz.
2.Zrób listę zakupów, uwzględniając to, co będziesz jeść na śniadanie, obiad i kolację.
Jednym z moich ulubionych śniadań jest owsianka. To fajne danie, bo jest „wydajne”: płatki nie zajmują wiele miejsca, do jej przygotowania potrzebne jest mleko, a ujdzie i z wodą. Z kolei na kolację lubię robić kaszę mannę, podaję ją z brązowym cukrem i odrobiną masła albo z syropem malinowym.
3.Nie kupuj składników z krótkim terminem ważności.
Oczywista sprawa, c’nie?
4.W miarę możliwości nie kupuj słabej jakościowo żywności.
Nie zapełniam półek obrzydliwym chlebem, którego termin przydatności wynosi rok, choć zrezygnowałam ze świeżego mleka na rzecz tego w kartonach, z długim terminem ważności.
5.Co kupować? Jak zrobić zapasy żywności?
Tu piszę, co ja mam w spiżarni i w jakich ilościach (uśrednione paczki, nie jakieś opakowania XXL):
a. produkty suche: