#40 Przepisy na jedną rękę: surówka z marchewki

13 marca 2019

marchewka przepis

Godzina 10:00, a ja już po śniadaniu i po drugim śniadaniu, a mój głód raczej nie maleje. Drugie śniadanie zrobiłam w pięć minut, ale po kilku kęsach stwierdziłam, że muszę zrobić szybko zdjęcie i podzielić się z Wami przepisem. To, co widzicie, to surówka z marchewki, z kuminem, prażonym słonecznikiem, oliwą i składnikiem który daje całości efekt wow: wędzonym twarogiem. 

Podobną wieki temu pokazywałam na blogu – klik – i od tamtego czasu do niej wracam. W dzisiejszej wersji fetę zastąpiłam wędzonym twarogiem, który jeszcze lepiej zgrywa mi się z chrupiącą marchewką. Ostatnio zakochałam się w serku Klimeko, który jest wyrazisty w smaku, z mocnym aromatem wędzonki, odpowiednio ostry i słony, idealny! Kupuję go w Piotrze i Pawle, ale nie wiem, czy jest w stałej ofercie.

No dobra, czas na przepis. Jako że jest ekspresowy, to kolejny z cyklu Przepisy na jedną rękę -klik. To już czterdziesty przepis na jedną rękę! To zdecydowanie mój najprężniejszy cykl, bo zwykle tak wygląda moje gotowanie – ma być szybko i prosto. Przy okazji polecam Wam jeszcze surówkę z marchewki z tahiną, od Jamiego Olivera – klik i te wstążki z pesto – klik.

surówka przepis

SURÓWKA Z MARCHEWKI W WĘDZONYM TWAROGIEM

  • 1 spora marchewka
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • garść pokruszonego wędzonego twarogu
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki prażonego słonecznika

Obraną marchewkę kroję w wąskie paski (robię to obieraczką). Kumin prażę na suchej patelni, gdy zacznie pachnieć, posypuję nią marchewkę. Polewam oliwą, posypuję twarogiem i prażonym słonecznikiem. Surówka z marchewki gotowa! Najlepiej smakuje dobrze wymieszana.

3 komentarze

  • i.
    8 miesięcy temu

    wygląda obłędnie…i tak smakowała w ostatnią sobotę 🙂 teraz czas na nowe smaki z marchewką ze wszystkich podanych linków!

    • Ania Włodarczyk
      8 miesięcy temu

      bardzo się cieszę! :))) Miłego i pysznego testowania!

  • Jadwiga
    8 miesięcy temu

    Pycha! Wyciągnęłam podwójną porcję zamiast obiadu 🙂 chyba jeszcze trochę dorobię…

Zostaw komentarz