9 sierpnia 2018

kwiaty cukinii smazone

I tak zbieram tematy, pomysły, inspiracje, smażę dobre placki, marynuję cukinię, chodzę na lody,  czytam mądre książki, jeżdżę na festiwale filmowe, pieszczę wnętrze i zewnętrze (to ostatnie promieniami łaskawego sierpniowego słońca), moczę się w basenie, walczę z pustką i pustostanami intelektualnymi, ale ciężko mi odpalić komputer i śmiałym krokiem starego wyjadacza wkroczyć w virtual reality.

No ciężko. Latem tak mam. Zimą jest zdecydowanie łatwiej, co jest nie fair, bo tematów zdecydowanie mniej!

I nawet kiedy zasiadam do pisania tego tekstu, rozwlekam się nieprzyzwoicie, konstruując niedopuszczalnie długie zdania. Aplikacja podpowiadająca, jak podbić punkty SEO krzyczy czerwonym alertem: tnij! A ja lubię życie na krawędzi i zamiast prostych przekazów: dzisiaj usmażę kotleta, kotlet jest dobry, jak usmażyć kotleta, pozwalam sobie na takie słowne tsunami.

Ale wychodzę z założenia, że raz na jakiś czas można wyskoczyć z ram i zaszaleć.

W kuchni też szaleję, bo dwa razy z rzędu używam patelni i sporych ilości oleju, SMAŻĄC potrawy. Nie lubię smażenia, bo nawet chrupiąca skorupka napędzana tłuszczem nie jest w stanie zrekompensować mi trudów smażenia, brudu dokoła, zapachu gorącego tłuszczu i uporczywych myśli, że to jednak nie jest zdrowe.

Smażę więc i wspominam ciepły warszawski wieczór, prosecco z porzeczką i kwiaty cukinii w chrupiącym cieście, z kremowym serkiem w środku. Smażę kwiaty cukinii zerwane z maminego ogródka i tylko prosecco brak (chyba trzeba zrobić wycieczkę do Lidla, poczuć na języku luksusowe szczypanie bąbelków). Zamiast prosecco, zanurzam kwiaty w piwnym cieście. Swojskie, tanie bąbelki i mąka tworzą chrupiące ciasto.

Siostra mówi, że kwiaty cukinii wymagają wiele pracy,  a ja się z tym nie zgadzam. Wymagają tyle pracy, ile chce się na w nie włożyć. Ja zrywam je rano lub wieczorem, przepędzam robaki (a sio!), potem nadziewam słonym serkiem o dowolnej konsystencji, zanurzam w zakręconym naprędce dwuskładnikowym cieście  piwnym i smażę na gorącym oleju.

Pozycja smażącego jest słaba, bo nie daje tej radości chrupania przystawki w ogrodzie, ale czasem trzeba się poświęcić dla dobra ogółu. To jest takie dobre.

kwiaty cukinii smazone

KWIATY CUKINII W CIEŚCIE PIWNYM

  • kwiaty cukinii (takie z malutkimi cukiniami najlepsze, ale i bez nich jest fajnie), 5-8 sztuk

na ciasto piwne:

  • 0,5 szklanki piwa
  • mąka pszenna – tyle, aby ciasto było gęste jak kwaśna śmietana (4-6 łyżek)
  • spora szczypta soli

na nadzienie:

  • 1 opakowanie sera feta lub kremowego serka ziołowego
  • mleko do nadania fecie gładkości (ok. 2-4 łyżki)
  • 1 ząbek czosnku (opcjonalnie)

Przygotowuję ciasto: mieszam piwo z mąką i solą, ma mieć konsystencję kwaśnej śmietany. Odstawiam.

Składniki nadzienia miksuję. Oczyszczone kwiaty cukinii nadziewam serkiem (ok. 1 płaska łyżka na kwiat, by całość nie wyciekała) i zawijam delikatnie. Następnie zanurzam w cieście i smażę na gorącym tłuszczu z dwóch stron.

Po usmażeniu wykładam na papierowy ręcznik. Podaję natychmiast, ale już bez ręcznika.

kwiaty cukinii smazone

Zostaw komentarz