Zimne palce – ciepła herbata (pasta z pesto trapanese)

No dobra, to już koniec! Koniec lata, choćby było tylko na papierze.

Coraz krótsze dni, coraz dłuższe momenty zadumy, zimne palce, ciepła herbata, mgła poranna, chłód wieczorny, liść w książce, garść kasztanów, ogniska na polach, szaliki na szyjach…

Ale zanim to, zjem porcję makaronu pachnącego latem.

MAKARON Z PESTO TRAPANESE

1/3 szklanki uprażonych na patelni płatków migdałowych garść świeżej bazylii 2 ząbki czosnku 4 nieduże pomidory (jak najdojrzalsze), obrane ze skóry sól do smaku 1/3 szklanki startego sera typu parmezan (używam dziugasa) 1/4 – 1/3 szklanki oliwy 2 porcje ugotowanego makaronu**

Migdały umieszczam w blenderze i miksuję chwilę do wielkości ziarenek ryżu, odkładam.

W blenderze umieszczam bazylię, czosnek, oliwę, ser, pomidory i sól oraz miksuję. Dodaję migdały i jeszcze kilka sekund miksuję.

Mieszam ze świeżo ugotowanym makaronem, podaję.

Uwagi:

1. Przepis zobaczyłam niedawno u Deb ze Smitten Kitchen, ona zaczerpnęła go z Gourmet*.

2. Do tej potrawy najlepiej nadaje się krótki makaron typu penne czy farfalle, bo sos lepiej do nich przylega, więc nie polecam do tego linguine, jak w podlinkowanym przepisie. Ta wersja trapanese odbiega od spaghetti trapanese, które robiłam kiedyś, jednak jest równie dobra.

3. Mam tu świeże pomidory, pachnącą bazylię, słony ser i chrupkie migdały – całość jest lekka i taka… wakacyjna w smaku.Jeśli więc na chwilę chcecie poudawać, że jesień wcale do nas nie przyszła, zróbcie sobie porcyjkę tego dania. Pyszne!

* Słyszeliście, że Gourmet ma być reaktywowany?

** u mnie prostokątne penne, jak to się nazywa?

39 komentarzy

  • 12 lat temu

    A my uczcilismy ostatni dzien lata na pewnym cudnym tarasie, w pelnym sloncu (ponad 30 stopni!) z widokiem na Alpy i jezioro. Zupelnie nie czulam, ze to juz koniec sierpnia. Szkoda, ze lato tak szybko przemija…

    Pozdrawiam Aniu!

  • 12 lat temu

    świetna pasta! biorę to (:

  • 12 lat temu

    Świetny makaron, cudowne zdjecia!:))
    Szkoda,że już mi tak zimno jest,piję coraz więcej herbaty, eh…

    Uściski Aniu:*

  • 12 lat temu

    Aniu,
    a u nas bardzo letni koniec lata :), choć na jutro już zapowiadają deszcz (po 3 bezdeszczowych miesiącach narzekać nie będziemy 😉 )
    makaron to pewnie odmiana "penne" ważne, że "czepliwy" 😉
    i literówka "Gourmet" :}
    mam nadzieje, ze noga już lepiej 🙂
    pozdrawiam

  • 12 lat temu

    ładne światełko bardzo na tym stoliku 🙂

  • 12 lat temu

    A ja świętuję koniec lata katarem 😀 I odgrzewanym leczo.. Dobrze chociaż że leczo na drugi dzień nawet lepsze 🙂

    Ten makaron to mi się bardzo podoba – i kształ i dodatki!

    Pozdrowienia ciepłe na tę jesień ślę Ani :)))

  • 12 lat temu

    trójkątne penne zwie się "trenne" …
    http://www.thenibble.com/REVIEWS/MAIN/pastas/glossary9.asp#t

  • 12 lat temu

    To ja zapisuję ten przepis i gotuję go całą zimę! Może wtedy jakoś łatwiej będzie przetrwać do następnego lata. Pozdrawiam!!

  • 12 lat temu

    Och tu już naprawdę koniec? Pojechałam dziś rowerem hen za miasto i chyba przewiałam szyję. A nawet miałam czapkę!
    Pesto smakowite. Trapanese czy to ma coś wspólnego z traperem?

  • Krokodyl
    12 lat temu

    Pysznie. Ale niepysznie, że koniec lata. O to lato to ja już sie nawet nie kłoce, bo ciagle jestem lekko podziebiona. jesień zajrzała mi do gardła. I wcale nie jest złota. I jeszcze czekają nas mrozy "pojutrze". ;-))

  • 12 lat temu

    U Ciebie lato… zostaję

  • 12 lat temu

    u-wiel-biam!!!

  • 12 lat temu

    Aniu,zjawiskowe zdjęcia…
    Makaron z takimm pesto jest pyszny!
    A ja lato mam w sobie i jesień mi niestraszna!

  • 12 lat temu

    zrobiłam, dodałam jeszcze odrobinę czosnku granulowanego. było cudne! moje gratulacje;)

  • 12 lat temu

    Pięknie u Ciebie. A tytuł posta brzmi dla mnie niesamowicie poetycko. Prosty i piękny jak ten przepis.
    Ja dziś wybiorę się na jesienny spacer.
    Pozdrawiam
    Ania

  • 12 lat temu

    Bardzo lubię makarony z domowym pesto – takiego z migdałami jeszcze nie jadłam.
    Ja też często używam Dziugasa jako zastępnika parmezanu. Uważam, że jest świetny.

  • 12 lat temu

    ale fajny kształt makaronu 🙂

  • 12 lat temu

    Aniu, jesień na zewnątrz, ale w sercu niech wciąż pozostanie wiosennie i letnio 🙂 …tak jak w tej Twojej miseczce 🙂

  • 12 lat temu

    Widze, ze wszystkie popadlysmy w nostalgie i kazda z nas podkresla ten ostatni dzien lata. Coz zrobic…?
    A makaron pyszny!

    milego dnia 🙂

  • 12 lat temu

    Jeszcze tak boleśnie zmiany pór roku nie odczuwam,bo za oknem wciąż słonecznie (choć chłodniej)
    Wczoraj 'smakowałam' lato jedząc czosnkowe grzanki z suszonymi pomidorami 🙂
    O Twoim przepisie postaram się pamiętać-wygląda smacznie i każdy ze składników lubię,więc wszystkie razem muszą być pyszne.

  • 12 lat temu

    Aniu, lato u Ciebie widzę i od razu cieplej 🙂 Prawda jak wspaniale można sobie i podróżować i pogodę zmieniać na talerzu 🙂

    Aaa i jeszcze taki drobiazg – "W blenderze umieszczam bazylię, czosnek, bazylię …", zamiast jednej bazylii powinna być chyba oliwa, prawda? 🙂

  • 12 lat temu

    A'propos lata, w czerwcu zainspirowałaś mnie do truskawkowego menu ale dopiero udało mi się je opisać na blogu.
    Dzięki i pozdrawiam.

  • 12 lat temu

    heej:) dziękuję za miły komentarz na moim blogu:) wpadam z rewizytą i co widzę? same pyszności! uwielbiam i dodaję do ulubionych:)
    pozdrowienia z blogu kropkowego;)
    J.

  • 12 lat temu

    To nie jest koniec, to jest początek. Początek jesieni. Nią też można się cieszyć. Szczególnie wtedy gdy uda nam się wyczarować coś równie magicznego w kuchni jak twój makaron.. 🙂

  • 12 lat temu

    Jeśli taka jesień – jak dziś za oknem – będzie jeszcze przez przynajmniej miesiąc – to wejdę na stół i powiem głośno, wszem i wobec, że jesień uwielbiam!
    A jeśli będzie inaczej… to sięgnę po miseczkę z Twoim makaronem i poczuję lato 🙂

  • 12 lat temu

    Dziewczyno, nawet nie wiesz jak bardzo mnie inspirujesz. Nigdy nie lubiłam gotować, aż wpadłam po uszy w Twojego bloga i nie mogę przestać wykorzystywać Twoich przepisów 🙂
    Dziękuję :*

  • 12 lat temu

    A ja przez cały rok mam zimne ręce. Taki znak rozpoznawczy 🙂 Twój makaron to chyba najlepszy sposób na przemycenie lata w naszym menu przez cały rok.

    Pozdrawiam 🙂

  • 12 lat temu

    Sama jeszcze niedawno narzekałam, że lato już odeszło. Ale ostatnio… Ostatnio coraz więcej u mnie słońca i ciepła. Więc może jeszcze nie? Bo choć jesień już pełną parą; a w nazwie, to już w ogóle, to pogoda ogromnie przyjemnie zaskakuje.

    Makaron smaczny. Z resztą – ja w ogóle makarony lubię, więc chętnie bym się na taką porcyjkę skusiła.

    Pozdrawiam! 🙂

  • 12 lat temu

    Spaghetti alla trapanese jest w "Jamie's Italy" i to jest jeden z moich ukochanych makaronow. Przepis zaklada rozpackanie jedynie pomidorow palcami, wyglada to dosc nichlujnie, ale jak smakuje! Pokazywalam dwukrotnie z GP – raz z penne. 🙂 Pozdrawiam cieplojesiennie! :)))

  • 12 lat temu

    Jak ja lubię takie proste dania z makaronem. Na jesień idealne. Pozdrawiam serdecznie!

  • 12 lat temu

    Właśnie wstałam, a tu mgła za oknem… chyba więc czas na Twój makaron:)

  • 12 lat temu

    Aniu, piękne…, nie, przepiękne zdjęcia. 🙂 Tak bardzo apetyczne, że trudno się napatrzeć.
    Pozdrowienia!

  • 12 lat temu

    Nie ma jakiejs szczegolnej nazwy dla tego rodzaju pasty, ale mowi sie na nie penne quadrate.
    Pozdrawiam!

  • 12 lat temu

    Wygląda mega świeżo i smakowicie. Jak dla mnie wręcz orzeźwiająco, a to niełatwo zrobić z makaronem:)

  • 12 lat temu

    Aniu,bardzo ciekawy pomysl,no i taki szybki,a co wazne dla mnie makaron plus czosnek…mniam mniam!!!zapisuje sobie 🙂

  • 12 lat temu

    Penne quadrate, zapamiętam, dziękuję! 🙂

    Małgo, baaaardzo się cieszę, że Ci smakowało! 🙂

    Ana, odkąd odkryłam dziugasa, to gdy tylko jest w sklepie, kupuję go!

    Serwusowa, ja własnie ten przepis Jamiego robiłam, tu wszystko jest po prostu zmiksowane, tam składniki są w całości. No i chyba tam z laskowymi robił?

    No i dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa 🙂

  • 12 lat temu

    Aniu, z migdalami robil, na pewno. 🙂 Sprobuje kiedys zmiksowac. 🙂

  • 12 lat temu

    Szaliki na szyjach… buu 🙂

    Widze Ania, ze wygryazasz sie wDeb, a mnie tamciale desery kusza, ale pesto z prazonymi migdalami, no, no!

  • 12 lat temu

    robiłam takie kluski robiłam, pyszna pasta 🙂

Zostaw komentarz