Marchewka z kaparami i migdałami

Marchewka z kaparami I migdałami

Z perspektywy zimowego poranka pachnący bzem maj wydaje się mglistym marzeniem. Aż ciężko w to uwierzyć, że był taki czas, gdy próbowałam pierwszych truskawek, spacerowałam między kwitnącymi jabłonkami i zajadałam się szparagami. Trochę z tęsknoty za tymi ostatnimi, w zaawansowanym listopadzie wymyśliłam przepis, który pokazuję Wam dzisiaj. Marchewka z kaparami i migdałami to pyszna rzecz!

Chociaż stwierdzenie “wymyśliłam” to zdecydowanie za mocne określenie, ja po prostu zamieniłam szparagi na marchewkę i podałam je z okrasą proponowaną przez Yotama Ottolenghiego. Mowa o tym przepisie – klik. Jeśli nie próbowaliście tak przygotowanych szparagów, zapiszcie go sobie w serduszku i wróćcie do niego w maju. Teraz zabieramy się za marchewki. Na talerzu dobrze też zagrają pokrojone w plastry buraki, ugotowane na parze brokuły czy kalafior, ale to marchewki mają tę delikatną chrupkość i słodycz nawiązującą do szparagów. Acha! Świetnie się tu nada stara, poczciwa skorzonera (klik – tu o niej kiedyś pisałam). Skorzonera to przecież takie szparagi dla ubogich, całkiem niedoceniane warzywo.

MARCHEWKA Z KAPARAMI I MIGDAŁAMI

  • 5-7 małych marchewek (wiosną pęczek młodej marchewki)
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżka masła
  • garść migdałów, posiekanych (lub płatków migdałowych)
  • 2 łyżki kaparów
  • kilka gałązek kolendry

Marchew obieram ze skórki i kroję wzdłuż (jeśli jest niewielka, pozostawiam ją w całości), solę, mieszam z łyżką oliwy i piekę w 200 st. C. przez 15-20 minut. Ma nieco zmięknąć. W międzyczasie topię na patelni łyżkę masła i wrzucam migdały. Złocę je na maśle (a masełko robi się brązowe i zacznie pachnieć karmelem). Gotowe marchewki polewam sosem maślano-migdałowym, a na patelni podsmażam łyżkę kaparów. Posypuje nimi marchewkę. Posypuję kolendrą (kto nie lubi, może użyć pietruszki albo koperku, chociaż marchewka i kolendra tu duet idealny). Podaję.

1 Komentarz

  • Joanna
    3 miesiące temu

    Brzmi to fantastycznie!

Zostaw komentarz