21 maja 2021

cytrynowe tiramisu

W instagramowym głosowaniu, którą potrawę opublikować jako pierwszą, cytrynowe tiramisu wygrało z moją radosną twórczością kulinarną w postaci guacamole z pokrzywami i zupą szczawiową z kluseczkami z kaszy gryczanej. Te dwa przepisy i tak tu się pojawią, ale zaczynam od pysznego deseru, którego bazę stanowił prosty krem podpatrzony u Yotama Ottolenghi. Mascarpone wymieszane z lemon curdem – brzmi tak prosto i naturalnie, że zachodzę w głowę, czemu sama na to wcześniej nie wpadłam.

Na szczęście Yotam podzielił się tą recepturą w książce “Słodko”, a dalej sprawy potoczyły się same. W zamrażarce miałam maliny, a w szafce biszkopty na tiramisu. Wymyśliłam, że przełożę je malinami i warstwami tego kremu na bazie mascarpone. I tak powstało cytrynowe tiramisu. Oczywiście ta nazwa stanowi uproszczenie, bo tiramisu jakie jest, każdy wie.

To, co dodałabym do deseru teraz, to jakiś element na wierzch – prażone migdały albo świeże maliny. Podczas sesji zdjęciowej deseru nie miałam żadnego z tych dodatków, więc tiramisu jest gołe, ale wesołe 😉 To orzeźwiający, lekki, pyszny deser.

CYTRYNOWE TIRAMISU

  • 1 opakowanie biszkoptów na tiramisu
  • 1,5 szklanki mrożonych malin
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2-3 szklanki kremu cytrynowego

Krem cytrynowy:

  • 2 szklanka lemon curdu (schłodzonego), przepis tutaj – klik (limonki zastępujemy cytrynami)
  • 2 szklanki mascarpone

opcjonalnie do posypania:

  • prażone migdały
  • świeże maliny

Przygotowuję krem cytrynowy: mieszam mascarpone z lemon curdem.

Maliny duszę z cukrem i kilkoma łyżeczkami wody, do momentu, aż owoce się rozpadną. Odstawiam do ostygnięcia, próbuję. Jeśli są zbyt kwaśne, dosładzam lekko.

Biszkopty maczam w malinowej masie i wykładam w rzędzie na płaskie, długie naczynie (albo do kilku małych). Wykładam na nie część malin, następnie 1/2 masy cytrynowej. Wykładam kolejną warstwę nasączonych biszkoptów, maliny i krem. Odstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Przed podaniem posypuję migdałami albo malinami.

Uwagi:

  1. kremu cytrynowego zrobiłam więcej i trzymałam go w lodówce, podjadając ze słoika łyżeczką (super je się go też z kruchymi ciasteczkami).
  2. oczywiście można użyć świeżych malin, ale podczas duszenia należy dodać więcej wody, bo w malinowym płynie maczamy biszkopty.
  3. a tu przepis na tiramisu truskawkowe – klik -to jeden z moich pierwszych przepisów blogowych!

cytrynowe tiramisu

8 komentarzy

  • Aleksandra
    6 miesięcy temu

    O matko, ale to musi byc pyszne! Lemon curdu 1 czy 2 szklanki (bo niejasne jest)? Zrobie na pewno.

    • Ania Włodarczyk
      6 miesięcy temu

      Ilość lemon curd taka, jak mascarpone, więc 1:1.

      • Magdalena
        6 miesięcy temu

        Ciekawe czy maliny dałoby się zastąpić innymi owocami, które dobrze współgrałyby ze smakiem cytryny ? U mnie na targu mamy już nektarynki, pierwsze brzoskwinie. Za moment pojawią się morele. Można by pokombinować.
        Ja z kolei uwielbiam tiramisu pomarańczowe, bardzo polecam, zwłaszcza latem
        Magda

        • Ania Włodarczyk
          6 miesięcy temu

          Mi pasują tu jeszcze truskawki, jeżyny, może jagody.

  • Elżbieta
    6 miesięcy temu

    Witam, czy można użyć serka homogenizowanego zamiast mascarpone ?

    serdecznie pozdrawiam
    ela

    • Ania Włodarczyk
      6 miesięcy temu

      Można, ale to już nie będzie to 🙂 I będzie słodziej niż z mascarpone.

  • Aleksandra
    6 miesięcy temu

    Ja moge tylko polecIc trzymanie sie przepisu, wyszla BOMBA.

    • Ania Włodarczyk
      6 miesięcy temu

      Ale supeeeeeeer! najmilszy komentarz, jaki może dostać twórca przepisu 🙂 Dziękuję.

Zostaw komentarz