Kwaśny lipiec (limonkowy curd)

4 lipca 2014
Ciepło, nareszcie ciepło! Wychodzę na taras na bosaka, z kubkiem porannej kawy. Zapach lawendy miesza się z ostrą wonią aksamitek i ziół. Koperek pachnie jak wakacje z dziadkami, na działce, bazylia jak poranek w Toskanii, a lubczyk jak maminy warzywniak.
Po wielu pochmurnych, chłodnych dniach cieszę się z każdego promienia słońca, wystawiam nos do nieba i daję się masować falom ciepła.
W głowie rodzi się tysiąc pomysłów na lekkie, letnie potrawy – chce mi się chłodników, lodów, czegoś kwaśnego, orzeźwiającego, zimnego. To może najpierw ulepię pierogi z jagodami, potem zrobię pasta al pomodoro crudo,  klasyczny chłodnik i gazpacho? A potem upiekę jagodzianki, kruche ciasto z malinami, lemoniadę z sokiem z kwiatów czarnego bzu… Jeszcze nie wiem, ile wyjdzie z tych planów, bo często kończy się na myśleniu, ale jedno jest pewne: kwaśny, rześki i wybitnie wakacyjny słoik limonkowego curdu już zrobiłam.
Limonkowy curd (lime curd) jest nieco bardziej wyrazisty w smaku, a jego zastosowanie jest identyczne, jak w przypadku cytrynowego: cudnie smakuje jako wypełnienie kruchego ciasta (albo ciasteczek), można go zajadać z kawałkiem chałki lub z croissantem na śniadanie, tudzież wyjadać łyżką prosto ze słoika…

LIMONKOWY CURD (KREM)

  • 100 cukru kryształu
  • 100 ml soku wyciśniętego z limonki (tj. z 3-4 limonek)
  • skórka starta z 2 limonek
  • 150 g masła, roztopionego i ostudzonego
  • 2 jajka
  • 2 żółtka (białka zostawiamy na bezę)
Do rondla o grubym wbijam jajka (te w całości i żółtka) i mieszam je na jednolitą masę. Dodaję  cukier, sok i skórkę z limonek i masło.
Ustawiam rondel na małym gazie i cały czas mieszając, podgrzewam masę. Gdy na powierzchni pojawią się bąbelki, zmniejszam gaz do minimum i energicznie mieszam ? masa będzie gęstnieć. Gdy uzyska konsystencję kwaśnej śmietany, zdejmuję ją z ognia i mieszam jeszcze chwilę.
Aby pozbyć się ewentualnych grudek, można zmiksować masę. Następnie przelewam masę do słoiczka lub czekam aż ostygnie i wylewam na spód tarty.
Uwagi:
1. Przepis na ten curd umieściłam w majowo-czerwcowym numerze Kukbuka. Curd stanowił wypełnienie obłędnych kruchych babeczek z bezą.

2. Przygotowując po raz pierwszy curd z limonki, zupełnie bezmyślnie spodziewałam się, że będzie on zielony. Otóż tak nie jest 😉 Sok z limonki nie odbiega mocno barwą od soku cytrynowego…3. Można przechowywać w lodówce (maks. tydzień).

Rzeczone babeczki (KUKBUKnr 9);

8 komentarzy

  • 3 lata temu

    Jak długo można przechowywać taki curd w słoiku w lodówce? Z góry dziękuję 🙂

    • 3 lata temu

      Paula, około 1 tygodnia. Umieściłam tę info w 'uwagach' po Twym pytaniu 🙂

  • 3 lata temu

    Dziś robiłam Curd malinowo- truskawkowy jako podstawę do lodów 😉

  • 3 lata temu

    cytrynowy uwielbiam, pora więc na nowe limonki doznania 🙂

  • 3 lata temu

    też bym się spodziewała zielonego koloru, choćby dzięki skórce 🙂

  • 3 lata temu

    Chodzi za mną przepis Rachel Khoo na magdalenki z malinami i lemon curdem (muszę tylko dorwać w końcu te foremki!) i tak sobie myślę, że z takim limonkowym kremem musi to smakować nieziemsko!

  • 3 lata temu

    Też mam psychotyczną jazdę na kwaśne 😀

Zostaw komentarz