#52 Przepisy na jedną rękę: tłuczone ogórki z rzodkiewką

8 czerwca 2020

ogórki rzodkiewka

Dzisiaj mam dla Was przepisy na ekspresową (to chyba nikogo nie dziwi), orzeźwiającą i kolorową surówkę wg Nigelli Lawson. Będzie bez zbędnych wstępów, powiem tylko, że cudnie chrupie i najlepiej smakuje w gorące dni. Przepis wpada do cyklu Przepisy na jedną rękę, bo jest nieskomplikowany i szybko się go robi. Inne przepisy na jedną rękę tutaj – klik!

A teraz surówka – bierzcie i chrupcie z niej wszyscy!

TŁUCZONE OGÓRKI Z RZODKIEWKĄ

  • 5 średnich ogórków gruntowych
  • pęczek rzodkiewek
  • 3 łyżki octu ryżowego (można zastąpić innym jasnym)
  • 1 płaska łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 1 łyżka oleju z prażonego sezamu (można zastąpić innym)
  • 1 łyżka czarnego sezamu (uprażony bialy sezam też będzie super, tylko czarny ladniejszy)

Ogórki niedbale obieram ze skórki (pozostawiam trochę skórki) – można też nie obierać wcale. Lekko je gniotę tłuczkiem i kroję na 2-3 kawałki. Rzodkiewki kroję na połówki.

W misce mieszam ocet, sól, cukier, czosnek. Dodaję warzywa, marynuję 15-30 minut (w lodówce najlepiej). Posypuję sezamem i polewam olejem. Chrupię z rozkoszą!

Uwagi:

  1. przepis (po lekkim uproszczeniu) pochodzi od mojej ukochanej Nigelli (“Przy moim stole”).
  2. Ta surówka super pasuje na letnie grille. Widzę ją też z makaronem soba z prażonym sezamem – prosty, czysty smakowo obiad gotowy.

ogórki rzodkiewka

3 komentarze

  • KaWueM
    4 tygodnie temu

    i chciałoby się rzec “cudze chwalicie” 😛
    podobną sałatkę z ogórków robiła moja babcia na podlaskiej wsi w radosnych latach 60-70tych . oczywiście bez takich fikuśnych dodatków jak sezam, rzodkiewki zastępowane były nierzadko przez dojrzewające już pomidory a ocet to był chamski alkoholowy 10% z wsiowego sklepiku, czasem babcia wrzucała garść posiekanego szczypioru. ogórki były z ogródka ofkors, nie obierane i nie tłuczone, pokrojone byle jak, byle szybko, do tego wszystkiego micha ziemniaków ze skwarkami i wielki talerz kwaśnego mleka, które jadło się łyżką. obiad był ekspresowy bo zboże w polu czekało.
    ech, zatęskniłam do tych smaków, były takie konkretne 🙂

  • Jola
    4 tygodnie temu

    Tak, proste smaki nigdy się nie znudzą!

  • Martyna
    3 tygodnie temu

    Jakie to dobre !!

Zostaw komentarz