A w tę sobotę w Wysokich Obcasach…

26 lipca 2012
http://gnu.univ.gda.pl/~emcz/lucynac.html
… pojawi się mój artykuł o pani z ryciny powyżej. Mam nadzieję, że Wam się spodoba!
Pozdrowienia z miejsca, gdzie cykady hałasują głośniej niż mewy w porcie 🙂
/Wysokie Obcasy, sobotni dodatek do Gazety Wyborczej;
mój tekst pojawi się w wydaniu z 28 lipca 2012 roku/

33 komentarze

  • 7 lat temu

    Czyżby pani Ćwierciakiewiczówna? 🙂
    Wszystkiego najlepszego Aniu.
    Pozdrawiam
    Anuszka

    • 7 lat temu

      Lucyna von Bachman, primo voto Staszewska, secundo Ćwierczakiewiczowa; czyli ma nazwisko po mężu, a nie jako panienka -ówna!

    • 7 lat temu

      Niechże będzie. Znam zróżnicę między -ównami i owami. Na prawdę! Dziękuję za poprawę, gdyż zawsze mi się myliło czy to panieńskie czy po mężu.
      W każdym razie mówimy o tej samej osobie.
      A.

    • 7 lat temu

      muszę sobie gdzieś w archiwum odszukać ten artykuł.

    • 7 lat temu

      ciekawie, na prawdę ciekawie i historia ma dla nas wiele niespodzianek…

  • 7 lat temu

    Wielkie gratulacje, publikacja w "myślącej" gazecie….to jest coś!

  • Anonimowy
    7 lat temu

    Miałabym zastrzeżenia do tej "myślącej",
    ale publikacja o tej Pani na pewno jest warta przeczytania.

  • 7 lat temu

    Super chętnie przeczytam 🙂

  • Anonimowy
    7 lat temu

    Akurat w sobotę idę do pracy na 6:30 to przechwycę gazetkę 🙂
    Mam nadzieję, że lektury, które podsyłałam w mailu choć troszkę się przydały 🙂

    Pozdrawiam, Ola

  • 7 lat temu

    W takim razie czekam na artykuł:)

  • 7 lat temu

    Słynna pani od obiadów..na pewno kupię 🙂

  • Anonimowy
    7 lat temu

    nie czytam GW, ale zdobędę Twój artykuł:)

  • Anonimowy
    7 lat temu

    Aniu
    najlepsze i najsmaczniejsze zyczenia imieninowe!!
    ps czy jestes w Grecji (na Cykladach?;-) czy w Chorwacji (bo tam tez jest mnoooooostwo cykad!
    Pozdrawiam
    Agata Żyto (WO – obowiazkowo, w koncu tam Cie poznalam i zachwycilam Twoim blogiem)

    • 7 lat temu

      Aga, Chorwacja, zgadza się 🙂 Pozdrowienia ciepłe!

  • 7 lat temu

    Lubię wysokie obcasy, chętnie przeczytam artykuł 🙂

  • 7 lat temu

    Fantastyczna wiadomość, w artykule zamieszczasz przepisy? W białostockiej "Gospodzie Podlaskiej" podają makaron z szyjkami rakowymi sygnowany nazwiskiem Ćwierszakiewiczowej – wspaniałe danie.
    Pozdrawiamy,
    Mr. & Mrs. Sandman

  • 7 lat temu

    Lucyna Ćwierczakiewiczowa! Zazdroszczę koleżance, która ma jej książkę i czasami dzieli się słynnymi przepisami autorki na leguminy 🙂

  • 7 lat temu

    Kupię na bank.
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Anonimowy
    7 lat temu

    A ja już czytałam – i to z zapartym tchem. Świetny artykuł, super postać. Buźka za to! 🙂
    m.

  • 7 lat temu

    Nie mój typ kuchni, ale z przyjemnością przeczytałam:)

  • 7 lat temu

    gratuluję świetnego artykułu! przeczytałam jednym tchem. fascynująca i – jak przystało na prawdziwą "celebrytkę"- kontrowersyjna postać;)

    pozdrawiam

  • 7 lat temu

    Aniu,przeczytałam.
    Gratuluję!

  • 7 lat temu

    Rewelacyjny artykuł! Gratuluję!

  • Madzia
    7 lat temu

    Aniu, świetny artykuł! Z tej okazji postanowiłam napisać swój pierwszy komentarz na Twoim blogu. Znalazłam go jakiś czas temu, przeczytałam całe archiwum, śledzę wpisy i wypróbowuję niektóre Twoje pomysły kulinarne. Jednak nie miałam odwagi wpisywać się w komentarzach, ponieważ nie mam własnego bloga, występuję niejako w roli sępa. 😉
    Ale widząc w WO znajomy link pod świetnym artykułem postanowiłam, że gdy tylko dotrę do komputera, napiszę kilka słów, co czynię.
    Spotkała mnie bardzo przyjemna, sobotnia niespodzianka, dziękuję!

    • 7 lat temu

      Madziu, dziękuję, że się odezwałaś 🙂 Bardzo cieszą mnie takie komentarze osób, które dotychczas milczały :))))

  • 7 lat temu

    Gratuluję Ci kolejnego wielkiego kroku. Artykuł pięknie napisany. m

  • 7 lat temu

    Gratulacje, Aniu! Dobrze napisany tekst!

  • 7 lat temu

    Artykuł świetny, gratulacje 🙂

  • 7 lat temu

    Wielkie dzięki dla Was wszystkich! :)))

  • 7 lat temu

    "Chodze" kolo owego artykulu od czasu publikacji (jak jestem w PL, to WO mam w sobote na sniadnie;) i zbieram mysli – ciesze sie, ze go Aniu napisalas i nie chce uciekac od teamtu jakbym nie czytala… i w sumie jak mam polozyc cos na szali, to wole Aniu Twe blogowe zdjecia ;))

  • 7 lat temu

    gratuluję i pozdrawiam

  • 6 lat temu

    Dopiero teraz natrafiłam na informację, że to Ty jesteś autorką tego tekstu, który przeczytałam jakiś czas temu w WO. Artykuł przeczytałam z zainteresowaniem i wielką przyjemnością. Gratuluję!

Zostaw komentarz