Śniadaniowe okruchy

1 czerwca 2012
Sobota równa się śniadanie.
Prawdziwe Śniadanie.
Takie, które zawsze kończy się plamami na obrusie i okruchami na podłodze, a rozciąga się aż do południa.
Herbatę spijamy ze starych, zdekompletowanych filiżanek po dziadku.
Mamy, świeże, chrupiące pieczywo.
Z reguły na śniadaniu pojawiają się jajka, często pod postacią szakszuki, czyli zanurzone w pachnącym sosie pomidorowym z plamą pietruszkowej zieleni na górze.
Idealnie jest, kiedy mogę zrobić śniadanie najbliższym. Tu w towarzystwie siostry i mamci.
Przepis na szakszukę jest TUTAJ.
A TUTAJ jest tekst o blogach kulinarnych, w którym dorzucam kilka słów od siebie. I nawet pojawiam się na zdjęciu, zbierając śliwki w ogrodzie 🙂
Do zobaczenia w poniedziałek!

26 komentarzy

  • 6 lat temu

    mniam

    dziewczyny zapraszam do mnie konkurs 40% taniej na kosmetyki

  • 6 lat temu

    MNIAM!

  • 6 lat temu

    Śniadania, które przeciągają się do południa są najmilsze! A jeśli do tego w gronie najbliższych, to lepiej weekendu zacząć nie można 🙂

  • 6 lat temu

    Wspaniałe są takie rodzinne posiłki!:)
    Piękne zdjęcia:)

  • 6 lat temu

    Pięknie….pięknie Aniu!
    Pachnie Domem, wiesz o czym mówię :*

    idę spać 🙂
    dobranoc
    M.

  • 6 lat temu

    Pysznie! 🙂

  • 6 lat temu

    Piękne zdjęcia Aniu! u nas też celebruje się śniadania weekendowe, często sobotnie, zawsze niedzielne. Muszę Twoją szakszukę wprowadzić do repertuaru porannych posiłków. Dobrego weekendu! 🙂

  • 6 lat temu

    Aniu narobilas mi ochote na sniadaniowe spotkanko. Moze kiedys sie u Ciebie pojawie. Przyniose makaroniki do kawy 🙂 Z tym ze troche musimy na to poczekac…

  • 6 lat temu

    mniam 🙂 chyba jutro zrobię sobie takie śniadanko:) bo wygląda apetycznie

  • 6 lat temu

    Dzień dobry!

    Od dawna śledzę Pani blog i oprócz tego, że uwielbiam Pani przepisy (Pani pietruszka z parmezanem, to mój hicior:)) i zdjęcia, to kocham opowieści i zdjęcia trójmiejskie, plażowe i morzowe. Mimo że jestem krakowianką, to swoją duszę chyba zostawiłam na Kaszubach;) Wyjątkowo podoba mi się Pani sposób opisywania tych wszystkich wspaniałych miejsc i przysmaków, dlatego zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne posty.

    Pozdrawiam serdecznie i pozostaję z nadzieją na wiele nadmorskich wpisów:)

    • 6 lat temu

      Dziękuję bardzo za te miłe słowa, zwłaszcza dzisiaj są mi potrzebne i sprawiaj,że chce mi się dalej pisać i prowadzić ten blog 🙂

  • 6 lat temu

    Zdecydowanie popieram weekendową celebrację śniadaniową! Szakszuka mi przypadła do gustu, do spróbowania 🙂

  • 6 lat temu

    O tak… To, które można zrobic najbliższym…
    A ja lubię bardzo tak obserwować Ciebie.
    I Twoje celebrowanie.
    I, jak tylko przyjdzie czas nadrobię Litwę. 😉
    Byłyśmy w bardzo podobnym czasie w Wilnie.
    Pozdrawiam Cię cieplutko, Aniu!

    • 6 lat temu

      O proszę :)Ale nie widze u Ciebie Toniu śladów Litwy na blogu?

  • 6 lat temu

    Gratuluję tak przychylnej opinii w artykule 🙂 Pozdrawiam serdecznie i nie przestawaj zadziwiać świat 🙂

  • 6 lat temu

    Klimatyczne wspólne śniadania, o tak… Bardzo je lubię. Chociaż w moim domu kładę większy nacisk na wspólny, długi niedzielny obiad.

    Weszłam dziś po raz pierwszy na Twojego bloga i zostanę tu na dłużej. Jestem totalnie oczarowana tym miejscem. Miło widzieć, że ktoś kocha truskawki tak jak ja. W prawdzie nie prowadzę bloga kulinarnego, ale mam własną plantację truskawek i ubóstwiam te owoce całym sercem. 🙂

    • 6 lat temu

      Ojej, plantacja truskawek? To jest coś! Dziękuję za odwiedziny i zapraszam na więcej 🙂

  • 6 lat temu

    Wiesz Aniu…, ja jestem dumna z tego, że Cię znam. I wszystkim się chwalę z tego faktu. 🙂 Gdy czytam o Tobie w publikacjach, to tak mi fajnie… Naprawdę! 🙂
    A dzisiejsze śniadaniowe zdjęcia są niezwykle ciepłe. Charakterystycznie bardzo, bardzo Twoje. 🙂
    Uściski! :*

  • 6 lat temu

    Pysznie jest Ciebie czytać 🙂

  • 6 lat temu

    U nas też celebruje się każdy posiłek gdy jest czas dla całej rodziny, czyli weekend. To bardzo ważne! Piękne zdjęcia.

  • 6 lat temu

    uwielbiam takie śniadanie. są najlepsze. beztroskie i nieprzejmujące się niczym!

  • 6 lat temu

    Śniadanie to chyba mój najulubieńszy posiłek. A w dzień wolny od pracy to już tak jemy, jakby jutra miało nie być. W ilościach przemysłowych. Bardzo te jajka wyglądają, oj bardzo. A jutro dzień wolny od pracy…
    P.S. Piękne zdjęcia.

  • 6 lat temu

    Chciałabym dołączyć do Waszego śniadania…
    Musi być tak,jak lubię.
    I pysznie!

  • 6 lat temu

    Dzisiaj byłam leniwa i śniadanie (grzanki z roladą ustrzycką, kindziukiem i miksem przypraw do grzanek) i kawę z mlekiem zrobił Pan R., ale jutro się odwdzięczę 🙂

  • 6 lat temu

    Cudnie 🙂

Zostaw komentarz