szarpane boczniaki

Zaczęło się od rozczarowania, jakie dopadło mnie po spróbowaniu pozycji, która w menu restauracji brzmiała „szarpane boczniaki”. Te grzyby były w zasadzie tylko poszarpane i na tym się skończyło, kucharz nie był nazbyt szczodry i potraktował je tylko odrobiną soli. Ale za to otworzył mi w głowie szufladkę – czemu na to sama nie wpadłam? Szarpane boczniaki! Doprawione tak, jak pulled pork, z czosnkiem, wędzoną papryką i oliwą! Przecież to musi być pyszne.

Kolejne dwa miejsca, jakie sfotografowałam, posmakowałam i opisałam w ramach projektu Pomorskie Prestige znajdują się w bliskiej odległości od siebie. Łączy je również to, że można z nich podziwiać Gdańsk z nieco innej perspektywy. No i w obydwóch można spróbować pysznych rzeczy!

Restauracja Filharmonia na Ołowiance to miejsce, z którym wiążą się moje szczególne wspomnienia. Więcej poczytacie tutaj – klik.

W Szafarni zjadłam niezwykłego tatara z dorsza i obłędny sernik (ostatnio mam szczęście do tych ciast!), więcej tutaj – klik.

Dzień dobry, mam dla Was dzisiaj dwie zajawki z moich wizyt w trójmiejskich restauracjach w ramach projektu Pomorskie Prestige. O projekcie poczytacie tutaj – klik, zaś ja zapraszam do gdyńskiej restauracji Sztuczka, którą znam od początku jej istnienia.

Tutaj poczytacie o wizycie i moich zachwytach nad sernikiem z koziego sera – klik.

pomorskie prestige

Drugie miejsce, które jakiś czas temu odwiedziłam to Gdański Bowke, w którym spróbujecie retrosmaczków! Raki w sosie z białego wina? Kieliszek wódki Machandel? Proszę bardzo!

Zapraszam do lektury – klik.

pomorskie prestige