Kiedy siedzisz na kanapie bez makijażu, w dresach i skarpetkach nie do
pary, a twoje dziecko właśnie wyrzuciło wszystkie zabawki na podłogę, podarło
gazetę i rozsmarowało resztę banana na podłodze i ubraniu, przeglądanie
Instagramu bywa dołujące. Wymuskane wnętrza, uśmiechnięte mamy,
piękne dzieci, cudowne podróże z perspektywy domowego armagedonu wydają się
jakimś lepszym światem, ale przecież każdy z nas wie, że prawda leży pośrodku
(rok temu
tutaj pisałam o tym w kontekście macierzyństwa).
Niemniej jednak lubię ten instagramowy świat i dzisiaj chciałam Wam
pokazać kilka moich kont, które szczególnie lubię przeglądać. Jest ich oczywiście więcej niż 10, ale dzisiaj skupiłam się na mniej popularnych, które nie wszyscy jeszcze odkryli. I słowo wyjaśnienia: co do
zasady nie przepadam za mocno wystylizowanymi zdjęciami, od kawek z ładnymi
pocztówkami i misternie poukładanymi kwiatkami wolę ciekawie uchwyconą
rzeczywistość, małą opowieść o czyimś życiu lub choćby okruszek jakiejś prawdziwej chwili.
No to zaczynamy! Nicki autorów prowadzą do ich konta na Instagramie. To polecam ja,
wlodarczyk.ania.
 |
| https://www.instagram.com/mszafirowska/; |