30 października 2018

 

Dzisiaj mam dla Was mój śledziowo-ziemniaczany klasyk z końca XIX wieku, forszmak. W wielkim skrócie, jest to zapiekane puree ziemniaczane z posiekanymi śledziami, cebulką i zieleninką. Niewielka ilość niepozornych składników i oszałamiający efekt! O historii forszmaku, genezie przepisu pisałam tutaj – klik.

Gdy rok temu prowadziłam warsztaty kulinarne w szkole, w menu znalazł się między innymi właśnie forszmak. Danie tak zasmakowało szefowej kuchni, że postanowiła włączyć je do szkolnego menu. Forszmak pojawił się też kiedyś w telewizji śniadaniowej, bo przygotowywałam go na żywo. Prowadzący się nim zajadali!

Danie, o którym tyle piszę, lubię z kilku powodów. Jest oryginalne, ale jednocześnie bazuje na prostych smakach i polskich składnikach. Nie wymaga wiele pracy, można też je zrobić na raty. Można go upiec w kokilkach, jako pojedyncze porcje, można też upiec go w dużej formie i nakładać łyżką.

Forszmak, który widzicie przygotowałam na bazie produktów SEKO. Użyłam do niego Śledzika na okrągło solonego z kolorowym pieprzem (to kawałki solonych filetów ze śledzia atlantyckiego bez skóry z pieprzem w oleju rzepakowym, bez substancji słodzących i konserwujących).

Oczywiście te śledzie można też jeść bez dodatków. W moim przepisie użyłam zarówno samych śledzi, jak i cebulki,  którą w nich znajdziecie, więc to fajna opcja bez marnowania jedzenia.

A zatem czas na przepis:

FORSZMAK W KOKILKACH

  • 3 średnie ziemniaki, ugotowane w mundurkach
  • 1 Śledzik na okrągło solony z kolorowym pieprzem SEKO (200 g)
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki bułki tartej
  • 2 łyżki posiekanego koperku
  • 1 jajko
  • pietruszka do posypania

Ziemniaki gniotę na puree (bez skórki). W dużej misce mieszam ugniecione ziemniaki, śmietanę, bułkę tartą, koperek i jajka. Pieprzę masę (śledzie są słone, nie trzeba ich solić). Następnie dodaję do masy odsączoną cebulkę ze śledzi (śledzie odstawiam na później), mieszam całość.

Przekładam masę do kokilek. W masę w każdej kokilce wtykam kawałki śledzika na raz. Naczynia wkładam do piekarnika i piekę ok. 35 minut (do zezłocenia) w 180 stopniach Celsjusza. Podaję na ciepło, posypane pietruszką.

4 komentarze

  • 2 tygodnie temu

    Nie próbowałam jeszcze takiego dania. Chętnie wypróbuję przepisu 🙂

    • Ania Włodarczyk
      1 tydzień temu

      Gorąco polecam!

  • Magdalena
    1 tydzień temu

    Mogłabym jeść śledzie w każdej postaci, trzeba wypróbować ten przepis.

    • Ania Włodarczyk
      6 dni temu

      Forszmak się poleca 🙂

Zostaw komentarz