Niezły pasztet (pasztet z cukinii)

14 listopada 2012
Dzisiaj chcę Wam pokazać dwie pozornie zupełnie niezwiązane ze sobą rzeczy. Łączy je pierwsza litera i fakt, że wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Pomnik i pasztet.
Widzieliście kiedy pomnik przedstawiający postać w okularach? Ja (a w zasadzie czujny Tomasz) odkryłam go kilka lat temu, ale dopiero w tym roku udało mi się uwiecznić go na zdjęciach. Dzieło jest uroczo absurdalne, choć pewnie nie taki był zamiar jego twórcy. Spójrzcie tylko na to wcielenie kardynała Aleksandra Kakowskiego (bo tę postać przedstawia rzeźba) i doceńcie minimalistyczne podejście autora do tematu. Mam nadzieję, że kardynał, który w rzeczywistości wyglądał  n  i e  c  o  inaczej, ma poczucie humoru i zerkając z góry, tak jak i ja uśmiecha się na widok tego dzieła.
A jedliście kiedy pasztet z cukinii? Ja odkryłam go dopiero w tym roku podczas jednej z wizyt u Moniki. I ten pasztet jest jak pomnik z akapitu wyżej ? trochę na niby. Niby-pasztet, nie do końca serio, ale mimo swej przekorności, spełnia swoją funkcję, bo świetnie smakuje na kanapkach. 

PASZTET Z CUKINII

3 szklanki cukinii 
3 duże cebule
1 1/2 szklanki bułki tartej
4 jajka
20 dag żółtego sera
3/4 szklanki oleju
sól

natka pietruszki

? pokrojonej drobno papryczki chilli

Cukinię obieram ze skórki, pozostawiając kilka zielonych pasków (dla koloru pasztetu) i ścieram na tarce o dużych oczkach. Cebulę drobno siekam, ser ścieram na grube wiórki, chilli drobno siekam.
Wszystkie składniki szybko mieszam, a masę przekładam do dwóch keksówek wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą. 
Piekę 1,5 godziny w 190 st. C.

Uwagi:
1. Przepis pochodzi z blogu Moniki – Na Grabinie, a smakuje bardzo podobnie do cukiniowego placka Pyńka ( jest równie pyszny).
2. Przepis lekko zmodyfikowałam, zamieniając pieprz na chilli.

24 komentarze

  • 4 lata temu

    Pomnik faktycznie przezabawny 🙂
    Jadłam już pasztet z soczewicy, czas spróbować z cukinii.

  • 4 lata temu

    Uśmiechnęłam się nie tylko patrząc na pomnik, ale także dlatego, że świetnie wyłapujesz powiązania 🙂 Niezły z Ciebie detektyw, prawie jak ten pasztet!
    Znam szpinakowy, a ten z cukinii to już kolejny powód do uśmiechu.
    Pozdrawiam,
    Tosia.

  • 4 lata temu

    Dobry Wieczór, ile cukini/cukiń mieści się w 3 szklanch? 🙂

  • 4 lata temu

    a nie jadłam:)ale chętnie spróbuję w tę jesienno-szarą aurę rozgaszczającą się dookoła.z wieczora przy ciepłym grzejniku i łyku zielonej herbaty pewnie smakowałby rewelacyjnie:)

  • 4 lata temu

    pomnik fajny ,a pasztet jest niezły , bo już piekłam i znikł w ciągu 1 dnia

  • 4 lata temu

    pomnik jest niesamowity:D jedyny w swoim rodzaju. A pasztet zapewne też:) aż chce się spróbować

  • pomnik nietypowy, a pasztetu spróbuję 🙂

  • 4 lata temu

    zapowiada się apetycznie. jestem wielkim fanem wszelkich wege pasztetów – ten przepis właśnie trafia na górę listy "upiec w najbliższym czasie". póki co w rankingu chyba najczęściej pojawiał się (i był niecnie przemycany wszyskim znajomym) pasztet prawie-soczewicowy (zielona soczewica/ciecieszyca/włoszczyzna), ale chyba nigdy jeszcze nie pokusiłam się o robienie tego z samych warzyw, bez strączków. dzięki za podzielenie się pomysłem!

  • 4 lata temu

    chętnię spróbuje zrobić ten niby-pasztet, jeszcze takiego nie próbowała, zdarzył mi się do tej pory tylko soczewicowy:)))

  • 4 lata temu

    Jadłam i lubię go, w lecie to obowiązek, u mnie dodaje się jeszcze startą marchewkę.

  • 4 lata temu

    Kardynał wygląda bardzo oryginalnie;-) Pasztet wypróbuję z pewnością bo uwielbiam niemięsne pasztety. Pozdrawiam serdecznie!

  • 4 lata temu

    Na swoim blogu umieściłam właśnie apel do innych blogerów…poprosiłam w nim , aby obok swoich przepisów świątecznych umieszczali informację o SZLACHETNEJ PACZCE … jesteś osobą bardzo znaną w blogowym świecie , mnóstwo osób zagląda na Twoją stronę , a Ty nie ograniczasz się wyłącznie do "suchego" przedstawiania przepisów kulinarnych i często mówisz o rzeczach społecznie ważnych – dlatego zwracam się do Ciebie o poparcie mojej akcji informacyjnej poprzez umieszczenia obok przepisów świątecznych również wzmianki o niezwykłym projekcie jakim jest SZLACHETNA PACZKA …

  • 4 lata temu

    Odcedzałaś sok z cukinii?

  • 4 lata temu

    Uwielbiam takie smaczki! Zarówno w postaci "kwasowego" pomnika, jak i warzywnego pasztetu. Mniam 🙂

  • 4 lata temu

    fajne to cukinowe na niby :-)))
    no i te okulary! przez Ciebie będę teraz pewnie przyglądać się pomnikom i pewnie żadnego takiego nie znajdę.

  • 4 lata temu

    Wygląda ciekawie.
    Zapraszam 🙂
    http://biale-czy-czarne.blogspot.com

  • 4 lata temu

    Jasne, że jadłam! A nawet robię właśnie w tym momencie, doprawię tylko po swojemu i wrzucę do piekarnika bo już gorący.

  • 4 lata temu

    Aniu (Tomku i puszysty Paragrafie),
    gdybym miała zgadywać kto odkrył pomnikowe okulary postawiłabym na Tomka! Świta mi, że kiedyś gdzieś skradziono pewnemu pomnikowy okulary. Stawiam, że takich pomników jest sporo.
    Przeraziły mnie usta kardynała. Są smutne. Bardzo. Kamienisty kardynał wygląda na smutnego.
    Pasztet? Zapewne już go zjedliście, zapewne był idealny, zapewne do powtórki 🙂

  • 4 lata temu

    od jakiegoś czasu chodzi za mną warzywny pasztet, ten z cukinii wygląda bardzo apetycznie :)zapisuję do zrobienia!

  • 4 lata temu

    świetny ten pomnik, fizys jak z komiksu.

Zostaw komentarz