Dziś nie będzie ciastek

23 listopada 2011
O Boże, ona znów nudzi i nie pokazuje ciastek, ciasteczek i rozgrzewających zup!  – zapewne tak sobie pomyślicie, zaglądając dziś na Truskawki. Ano, nudzi. Ale ma w tym swój cel, w związku z tym prosi o cierpliwość i chwilę uwagi.
Cele są w zasadzie dwa:
1. zachęcić Was do złożenia podpisów pod petycją w dotyczącą zwalczania raka szyjki macicy w Polsce oraz poparcia Polskiej Koalicji na rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy. Swojego poparcia można pod tym adresam: Polska Koalicja na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy , a tu można podpisać petycję. Moje imię i nazwisko tam już znajdziecie. Teraz kolej na Was!
2. zachęcić czytelniczki Truskawek do zrobienia badań cytologicznych, a czytelników do wypchnięcia dziewczyn/żon/kochanek/mam/babć/cioć/sióstr do zrobienia tych badań.
Przeczytanie petycji zajmuje 2 minuty (jeśli kończyłaś kurs szybkiego czytania, to pewnie minutę), jej podpisanie to kolejna minuta. Łącznie są to 3 minuty – więcej czasu zajmie Ci zaparzenie herbaty, zrobienie kanapki, pomalowanie oczu… A cel jest szczytny i ? co najważniejsze – dotyczy każdej z nas, bez względu na wiek, wykształcenie, status społeczny czy poglądy polityczne.
O wirusie HPV zaczęło się w Polsce mówić dopiero niedawno. Temat zachorowań na raka szyjki macicy również omijany był szerokim łukiem. Owszem, słyszało się, że rak szyjki macicy to główny morderca kobiet, który atakuje podstępnie i z ukrycia zwłaszcza kobiety po 30-tym roku życia, ale nic poza tym. Nie słyszałam wiele o tym, jak ważne są badania profilaktyczne, jak istotny jest moment, w którym wykryje się tę chorobę czy o grupach wysokiego ryzyka zachorowań na raka szyjki macicy.
Słyszałam za to o mamie koleżanki, która z  pewnego dnia dowiedziała się, że zostało jej kilka miesięcy życia, bo zawsze miała jakąś pilniejszą sprawę aniżeli zrobienie badań cytologicznych.
Słyszałam o mojej babci i cioci, które zmarły na raka ?związanego z kobiecymi sprawami?. Nikt nawet nie miał odwagi nazwać rzeczy po imieniu i powiedzieć wprost: ona odeszła przez zaniedbanie. Własne i rodziny, która nie wypchnęła jej na badania. Dlaczego tego nie zrobiła? Bo nie miała świadomości, że tej chorobie można zapobiec, a jedynym tego sposobem są regularne badania cytologiczne. Bo ginekologa odwiedziła może ze dwa razy w zyciu. Bo nigdy się o  tym  nie mówiło, bo to temat wstydliwy, niewygodny i najlepiej go zamieść pod wycieraczkę, upchnąć w czterech ścianach i poddać się opatrzności.
Nie będę tu prawić wykładów na temat wirusa HPV, jego odmian wysokiego i niskiego ryzyka czy skutków zakażenia tym wirusem, bo wszelkie informacje, jakie mogłabym Wam przekazać, znajdują się na stronie Polskiej Koalicji Na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki MacicyJestem Przy Tobie (programie wsparcia dla kobiet leczonych z powodu nowotworów narządów płciowych).
Ja tylko chcę wytłuścić i podkreślić problem.

23 komentarze

  • 5 lat temu

    To bardzo ważne!Nie ma się czego bać, chwileczka i po wszystkim! Warto się przebadać jak najszybciej!

  • 5 lat temu

    Jestem jak najbardziej ZA!! Super wpis;)

  • 5 lat temu

    Mnie aż ciarki przechodzą gdy pomyślę, że kobiety nawet nie chodzą do ginekologa na badania profilaktyczne. Ja byłam w poniedziałek, bo wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony. Zwykłe badanie, usg, badanie piersi. To przecież nic męczącego wybrać się raz na pół roku do lekarza, prawda? Chyba lepiej tak, niż po dziesięciu latach nieobecności w gabinecie usłyszeć: "przykro mi, ma pani nowotwór".

  • 5 lat temu

    Dzięki za link – oczywiście juz podpisałam i spieszę przekonać kolżanki do tegosamego!
    Pozdrawiam
    j.

  • 5 lat temu

    Słuszna inicjatywa. Podpisane.

  • 5 lat temu

    Oby coraz więcej takich społecznych akcji!

  • Podpisuję się pod tym obiema rękami …. ja robię badania cytologiczne co rok, ale wiem, ze wiele kobiet niestety tego nie robi ….aż żal, bo to nie boli, a ratuje życie.

  • 5 lat temu

    Aniu, wcale nie nudzisz.Poruszasz bardzo wazny temat.
    Badam sie regularnie, a cytologie robie co pol roku…,
    ale znam przypadki gdzie mlode dziewczyny zwyczajnie w swiecie ignoruja i sie nie badaja!!!
    Ja petycje podpisalam jakis czas temu:))
    Pozdrawiam serdecznie!

  • 5 lat temu

    Aniu, znasz moje zdanie na ten temat. jestem już na liście 😉 Cieszę się, że się o tym mówi, że się o tym pisze i czyta, że ten temat przestaje być tematem tabu.

  • 5 lat temu

    Dobra akcja!
    Juz podpisałam:)

  • 5 lat temu

    Jak najbardziej się przyłączam i popieram. Osobiście regularnie robię badania cytologiczne ale także usg piersi!

  • 5 lat temu

    Tak. Podpisuję.
    Dziękuję Aniu.
    Z Mamą badania robimy co rok.
    Ale teraz muszę wypchnąć Przyjaciółkę.

    I jeśli coś mogę dodać – dziewczyny, które macie córki – uczmy je, że ginekolog to NORMALNY lekarz, jak każdy inny i badania także.

    Aniu, jeszcze raz
    DZIĘKUJĘ

    Monika

  • 5 lat temu

    Aniu, Tak, Tak, Tak!
    Tak dobrze, że przypominasz, tak dobrze, że namawiasz do badań, tak dobrze, że o tym napisałaś 🙂 Pzdr Aniado
    Ps. Spieszę ze swoim podpisem.
    Ps.. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa, które znalazłam w komentarzach! Pochwała zdjęć – wyjątkowo cenna, bo od Mistrzyni 🙂

  • Anonimowy
    5 lat temu

    To badanie moze uratowac Ci zycie..
    Naprawde..
    Osa

  • 5 lat temu

    podpisane, już (dopiero?) wczoraj. Niezwykle ważna petycja:)
    uściski!
    J

  • 5 lat temu

    ja na szczęście mam takiego gina (aż mi się przypomniało jak nasz przedstawiciel ginekologiczny mówi na owych lekarzy…ale to ewentualnie na email mogę napisać;) ) co mi badania robi regularnie, a petycję podpiszę

  • 5 lat temu

    Mnie nie trzeba namawiać, za to ja namawiam innych 🙂

  • 5 lat temu

    wspaniały post! takie również są nam potrzebne… na liście już figuruję:) dzięki za wszystko:)

  • 5 lat temu

    Nie mogłam znaleźć na stronie koalicji, do czego im jest konkretnie potrzebny mój podpis? Proponują jaką ustawę?

  • 5 lat temu

    jestem jak najbardziej za! Nie wyobrażam sobie, że ktoś może nie robić regularnych badań .

  • 5 lat temu

    Popieram. Sama się podpisałam i przesłałam dalej mailem link. Mam nadzieję, że moi znajomi przesilą dalej swoim znajomym, ci znajomi innym znajomym i ten mail okrąży kawałek kraju.

  • Anonimowy
    5 lat temu

    Popieram! tylko sorry ale jak masz czekac 3 miesiace na wizyte na nfz(wrzeszcz)-przychodnia wskazana w tzw. zaproszeniu na cytologie to szlag trafia…a ile jest kobiet , ktore nie maj mozliwosci i srodkow na prywatnego gin.?

  • 5 lat temu

    Popieram, bo nie ma nic cenniejszego niż życie…

Zostaw komentarz