Wyszukiwarka kolorów: niebieski

12 maja 2010

Dziś będzie o wyszukiwarce kolorów.

Nie wiem, czy też tak macie, ale czasem ?programuję? się na jeden kolor i gdy idę ulicą, chłonę szczegóły właśnie tej barwy. Bywa, że robię to zupełnie nieświadomie i dopiero gdy przeglądam zdjęcia z wiosennego spaceru uliczkami starego Wrzeszcza albo z wyprawy do maminego ogrodu ze zdziwieniem stwierdzam, że niemal wszystkie fotografie są np. białe.

Ostatnio miałam w aparacie całą paletę zieleni, najświeższe zdjęcia są niebieskie.

Niebieskie:
migdały,
marzenia o morzu,
niebo sprzed kilku dni,
Niebieskie oko.

Niebieski talerz, a na nim kawałek ciasta.

CIASTO UCIERANE Z RABARBAREM I KRUSZONKĄ

na ciasto:
140 g mąki

1 jajko
1 żółtko
15 g cukru z prawdziwą wanilią
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
90 g miękkiego masła
80 kwaśnej śmietany

na kruszonkę:
50 g cukru
100 g mąki
60 g roztopionego masła
1 łyżeczka cynamonu

na nadzienie rabarbarowe:
600 g rabarbaru
1/4 szklanki cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Rabarbar obieram ze skórki i kroję w niewielkie cząstki. Mieszam z resztą składników na rabarbarową masę i odstawiam.

Składniki kruszonki mieszam i chowam do lodówki.

W jednej misce mieszam suche składniki, w drugiej misce mokre. Do pierwszej miski powoli dodaję masę maślano-śmietanowo-jajeczną, cały czas mieszając. Masa jest gęsta i cięzko się miesza, ale należy dokładnie połączyć składniki.

Okrągłą 20 cm foremkę (może być też większa) smaruję masłem, przelewam doń ciasto. Na jego powierzchni rozrzucam rabarbar (gdy w misce wydzielił się sok, wylewam go). Następnie na wierzchu rozrzucam kruszonkę.

Ciasto piekę w 170 stopniach C. przez około godzinę.

Uwaga:

1. Ten przepis już od jakiegoś czasu miałam na oku – pochodzi on z Galerii Potraw, od Sylwii1607. Niedawno zrobiła go Karolina i poczułam się zmobilizowana do rozgrzania prodiża. Powyżej przepis z moimi zmianami, oryginał w GP.

2. Ciasto jest kwaskowate, ze słodką kruszonką , a gdzieś w tle gra cynamonowa nuta. Najlepsze jest na ciepło, ale na zimno tez nim nie pogardzę! Polecam je Wam, bo jest naprawdę fajne i nieskomplikowane.

31 komentarzy

  • 7 lat temu

    Chyba zaraz dopiszę w poście PS o treści 'Do Anulki – jestem pierwsza tralalalalalaaaaaa' :D:D
    I wypraszam sobie żmiję 😛 Krowę to bym jeszcze zniosła, ale żmija to już za wiele 😀
    Ania a wiesz ja mam ostatnio fazę na rudości i czerwienie i chciałabym zapełnić na nowo szafę, ale funduszy brak (trzymam oszczędności na ten pieruński aparat…)

    Dobrej nocy :*

  • 7 lat temu

    Ej właśnie sobie zdałam sprawę, że u mnie w domu się mówi pieruński, a chyba poprawnie jest pieroński co nie? 😀

  • 7 lat temu

    Też tak mam 😉 Idę, fotografuję, a potem odkrywam, że dzisiaj wszystko było w kolorze blue 😉

  • 7 lat temu

    ja tak nie mam, ale za to ubóstwiam te delikatne niezapominajki 🙂

  • 7 lat temu

    Wlasnie dzisiaj kupilam rabarbar z mysla o pewnej tarcie, ale mysle, ze na takie ucierane ciasto jeszcze mi zostanie. Zeby tylko energii i zapalu starczylo 😉
    Dzieki za przypomnienie przepisu, no i gdzie ty znalazlas jeszcze te szafranki ? Moje juz przekwitly.

  • 7 lat temu

    U mnie ciasto rabarbarowe powoli się kończy. Inne ale podobne 🙂

    A kolory… czasem całe swoje życie zaprogramowuję na jeden wybrany…

    Pełne uroku zdjęcia, Aniu 🙂
    dobrej nocy!

  • 7 lat temu

    Piękne te fotki, ja całe życie zaprogramowana byłam na niebieski i dopiero od niedawna zaczynam doceniać inne kolory

  • 7 lat temu

    Jak ja to dobrze znam:) Też się programuję na kolory. Ostatnio w lesie natrafiłam na turkusową skorupkę ptasiego jajeczka i dla mnie las już był tylko turkusowy. Szukałam tego koloru dookoła i nawet pomyślałam o Tobie:)
    A placek wart wypróbowania. Jeszcze nie skusiłam się na rabarbar.
    Pozdrawiam cieplutko!

  • 7 lat temu

    niedługo moja mama przywiezie mi prodiż [nie mam obecnie piekarnika], jestem ciekawa jak długo w nim piekłaś to ciasto

  • 7 lat temu

    ja teraz mam obsesje na zolty, pewnie dlatego, ze slonca brak 😉

  • 7 lat temu

    Oj Aniu, zapros mnie na kawalek ciasta! Uwielbiam rabarbarowe a u nas ani sladu rabarbaru.

  • 7 lat temu

    szafirki cudeńko! uwielbiam te kwiatki

  • 7 lat temu

    uliczki starego Wrzeszcza wciąż dla mnie tak nieznane. choc blisko mam. właściwie.
    lubię niebieskie zdjęcia.
    jeszcze bardziej lubię rabarbar.

  • 7 lat temu

    No koniecznie muszę rabarbar zdobyć!Niezapominajki na fotce absolutnie cudowne! :-)Człowiek się sam do siebie zaczyna uśmiechać.

  • 7 lat temu

    Lubię kolor, najbardziej chyba zielony, ale bez innych też bym nie umiała się obyć.

    Mam w domu rabarbar – miał być na kompot, ale chyba właśnie nastąpiła zmiana planów.
    Pozdrawiam i dziękuję za wiosnę i kolor na zdjęciach.

  • 7 lat temu

    Niebieski kiedys nalezal do moich ulubionych kolorow, trwalo to pare lat, az jedna z kolezanek zaczela wszystko po mnie powtarzac. Wtedy niebieski mi sie opatrzyl.

    A ciasto jest takie jak lubie, lekko kwaskowe z dodatkiem slodyczy i jeszczez grajace w tle aromaty. Mniam…
    Szkoda, ze na diecie jestem 🙁

    pozdrawiam Cie goraco :))

  • 7 lat temu

    Jak ciasto z kruszonką to ja poproszę ;-))

    Sama nie wiem czy też tak mam. Chyba nie nieświadomie. A raczej specjalnie robię jakieś konkretne zdjęcia 😉

  • 7 lat temu

    Nie… chyba nie.
    Ostatnio nie mam siły nawet wiele myśleć.

    Niebieski to piękny kolor.
    Uwielbiam.

    Rabarbar też.
    Świetne ciasto.

  • 7 lat temu

    A ja myślę o niebieskich migdałach, czyli ogarnięta przez niemoc i wiosennego lenia. Marzę o niebieskich/błękitnych kaloszach w białe grochy. Czy stary Wrzeszcz to okolice ul. Jaśkowa dolina?

  • 7 lat temu

    Bardzo lubię niebieski kolor. Przyciągają mnie Twoje zdjęcia, są swietne Aniu,jak zawsze!:)
    A takie ciasta bardzo lubię, są zawsze przepyszne:)

    Pozdrawiam:)

  • 7 lat temu

    Uwielbiam ciasto rabarbarowe z kruszonką !
    dzięki, ze mi o nim przypomniałaś 🙂

  • Aniu! Piękne rzeczy wynajduje Twoja wyszukiwarka! Moja ostatnio zmierza w stronę barw lawendowych.
    Przepis zapisuję i jeśli tylko znajdę czas postaram się upiec jeszcze dziś.
    Pozdrowienia:)

  • 7 lat temu

    Niebieskości….
    Pełne uroku, magii i czystości.
    A ciasteczko z kruszonką…Zaraz się obudzę do końca, uśmiechnę i zaczynam piec 🙂
    Miłej niedzieli Aniu

    M.

  • Anonimowy
    7 lat temu

    Już nie mogę się doczekać następnego wpisu, bardzo lubię Ciebie czytać:)
    Trafiłam tu całkiem przypadkowo i od tego czasu codziennie zaglądam. Wcześniej nawet nie odwiedzałam blogów kulinarnych, ale zaczęłam i żaden Tobie nie dorównuje!
    Najciekawsze jest to, że nie gotuje, nie pieczę ani nie smażę. Ja po prostu czytając Ciebie marzę, że kiedyś uda mi się pokonać tę blokadę i stanę się prawdziwą kobietą, która krząta się w kuchni pełnej niesamowitych zapachów. Bo cóż to za kobieta, która nie pichci?
    Bardzo serdecznie pozdrawiam i dziękuję za te wszystkie notki. Natalia

  • 7 lat temu

    Ja też mam taką wyszukiwarkę wbudowaną 😉 Jak już się uprę, to wszystko mam na zielono albo na czerwono albo na szaro.. Bardzo fajne zestawienia Aniu 🙂
    A ciasta z rabarbarem jeszcze w tym roku nie jadłam i czuję, że będę musiała to jak najszybciej nadrobić 😉 Pozdrawiam!

  • 7 lat temu

    niezapominajki prosto z bajki. boskie.
    dobrze jest sobie przypomnieć, jak wygląda niebieskie niebo…
    smaku rabarbaru w tym roku jeszcze nie zaznałam – ciągle mi go jacyś szpiedzy z krainy deszczowców wykupują. karramba.
    pozdrówka.

  • 7 lat temu

    Witajcie 🙂

    Zatem:

    Pola, ja znam opcję z "pieruńskim", więc nie mogę się chyba wypowiadać 😉

    A te kwiatki to szafirki, u mnie pod oknem nadal rosną (choć te ze zdjęcia są z maminego ogrodu). Ale przejęzyczenie "szafranki" b. mi się spodobało 🙂

    I jeszcze chcę się przywitać z Natalią, która w komentarzu napisała tyle ciepłych słów, że rozpływam się na samą o nich myśl… To nie żart. Dziękuję, Natalio! Wszystko, co napisałaś, jest dla mnie bardzo cenne i…budujące :)))

    Uściski dla wszystkich miłośników błękitu i nie tylko!

  • 7 lat temu

    O tak czasami mam coś takiego!:)
    Cudowne zdjęcia, cudowne no!
    Nasycam się nimi, musi mi starczyć na caaaały tydzień:)
    Pozdrawiam serdecznie, Olcik.

  • 7 lat temu

    To takie dobre ćwiczenie fotograficzne.
    Kiedyś też połaże z aparatem..
    We wakacje może:)

  • 7 lat temu

    czy juz Ci Aniu pislam, ze ucierane to pierwsze ciasto jakie mi nie wyszlo? Mialam wtedy chyba z 15-scie lat i zaprzestalam piecznia na lat kilka… Potem piec zaczelam znowu, ale od tamtego pamietnego ciasta z zakalcem "ucieranego" nie upieklam…

  • 7 lat temu

    Chciałam jeszcze dodać, ze zdjęcia wprost rewelacyjne! Podziwiam i gratuluje talentu nie tylko kulinarnego…

Zostaw komentarz