Całkiem znośna lekkość bytu

18 stycznia 2009
Styczeń to taki lekki miesiąc. Świeży i wymuskany.

Mimo, że od grudnia problemów wcale nie ubyło, mimo, ze jestem taka, jak rok temu – ani madrzejsza, ani piękniejsza – to jednak zawsze w styczniu m a m n a d z i e j ę.
Na lepszy rok.
Na świeże pomysły.
Na zakorzenienie uczucia.
Na nowe zachwyty.

Energii tez we mnie więcej, zwłaszcza, gdy za oknem – hu, hu, ha! – nasza zima dobra.

Wychodzę na długie spacery, otulona wełnianym szalikiem i ażurowymi promieniami słońca.
A po powrocie, gdy twarz rumiana i ręce lekko zaczerwienione, siadam z kubkiem ulubionej herbaty i podjadam ciasteczka.

Te, po które sięgam, są delikatne jak płatki śniegu.
Czuć w nich maślany aromat a lekko stopiony cukier wydaje cichutki trzask, gdy nadgryzam kolejną sztukę.

Mmmmm… Tak, to są bardzo styczniowe ciasteczka!

ŚMIETANKOWE GWIAZDKI

Przepis pochodzi z forum, od Doroty.

Składniki:

27 dag mąki
25 dag masła
5 łyżek gęstej śmietany
1 żółtko
1 białko (do posmarowania)
cukier kryształ (do posypania)

Wszystkie składniki zagniatam, rozwałkowuję, wykrawam niezbyt cienkie ciasteczka. Smaruję białkiem i posypuję cukrem (hojnie!). Piekę na blaszce wysmarowanej margaryną około 17 – 20 minut, w temp. 175 st. C, aż będą lekko zarumienione.

21 komentarzy

  • 9 lat temu

    Aniu, ja również zawsze w styczniu mam nadzieję. Na wszystko. A teraz (za Twoja sprawą głównie:)) staram się nie jeść 3 godz. przed pójściem spać! Moje bioderka na pewno na tym skorzystają:)
    A ciasteczka wyglądają tak apetycznie i delikatnie, że hej! Uwielbiam takie z trzaskającym cichutko cukrem:)

  • 9 lat temu

    No, i znów Ci cudne gwiazdki wyszły… A wiesz, że ja ich jeszcze nie piekłam? Trzeba będzie spróbować…

  • 9 lat temu

    Zakochałam się w Twoich zdjęciach, Aniu! Na których nawet takie z pozoru zwykłe ciasteczka wyglądają nieziemsko! Są cudowne ;).

  • 9 lat temu

    Ciasteczka wydaja sie byc bardzo kruche, takie jak lubie 🙂
    Super fotki!

  • 9 lat temu

    Takie ciastka to jest coś, w prostocie siła
    A te takie eleganckie proszę Pani

  • 9 lat temu

    Oj bardzo eleganckie 🙂 I wygladaja na SMACZNE 🙂 Ja ylko jestem ciekawa, jak wlascicielka blogu wytrzymuje na dworze z aparatem w rekach:)))

  • 9 lat temu

    Aniu, a wyobrażasz czasem sobie, że mogłoby nie być stycznia, a z nim Nowego Roku? Nie byłoby tych wszystkich postanowień i nadziei… Jak to dobrze więc, że jest.. 🙂

  • 9 lat temu

    Śliczne gwiazdeczki..:)))

  • 9 lat temu

    Jakie one są piękne, jakie delikatne… Och, tak sliczne zdjęcia, zachwycające!:))
    Pozdrawiam Cie ciepło:)

  • 9 lat temu

    Kasiu,na pewno przyzwyczaisz się do niejedzenia te kilka godz. przed snem, tylko poczatki sa trudne, potem idzie jak z płatka 🙂

    Pinos, zdecydowanie musisz ich spróbować 🙂 W ogóle to ciasto jest fajne także jako baza pod inne słodkości, warto je mieć w repertuarze.

    Olalala77, dziękuję :)))

    Ewo, w rzeczy samej są kruche, ale krochością cista francuskiego, nie kruchego. ale Ci powiedziałam 😀

    Margot, w zupełności się z tym zgadzam, że w prostocie siła 🙂

    Polko, usmeichnełam się cyztając Twoj komentarz. Trafiony zatopiony 😀 Robienie tych zdjęc wymagało ode mnie sporego poświęcenia, ręce mi skostniały, bo w końcu zdjęłam rękawiczki… Ale wole to niz ustawianie moich lampek biurowych i nieudolne próby oświetlenia potrawy…

    Małgosiu, ja tez się z tego cieszę,bo zawsze mogę posnuć sobie plany – lubię to. Nawet, gdy nie mam nadziei na ich rychła realizację.

    Andziu, dziękuję 🙂

    Majano, normalnie się zaróżowiłam. Ale też mi się te gwiazdki spodobały :DD

  • 9 lat temu

    Aniu, jak ja Ci zazdroszczę tych zimowych spacerów. U mnie przy trzydziestostopniowych mrozach, wyjście do sklepu obok, to już nie lada wyzwanie 😉

    A ciasteczka…Ja je po prostu uwielbiam!!!

  • 9 lat temu

    Boskie zdjęcia! Tak realistyczne, że prawie chciałam włożyć rękę w monitor, sięgając po te ciasteczka 🙂

  • 9 lat temu

    Ciasteczka piekne! tylko gdzie te promienie slonca?!? u mnie szaro, buro i deszczowo 🙁

  • 9 lat temu

    Aniu, a ile wyjdzie gwiazdeczek z tego przepisu ? 🙂

  • 9 lat temu

    U mnie promieni słońca też już brak… Ale bywały 🙂

    Majano, z tego, co pamiętam wyszło mi jakieś 5 blaszek. Ale to wbrew pozorom niedużo, bo muszą być między nimi odstępy, bo rosną. Czyzby niebawem były ciasteczka…? 🙂

  • 9 lat temu

    Aniu gwaizdki wygladaja przepysznie:) a zdjecia, sama mam ochite je upiec jescze dzisiaj!
    sama wiele razy korzystałam z tego przepisu, jest bardzo dobry:) a ciasteczka wychodza oblednie pyszne:)

    pozdrawiam serdecznie!

  • 9 lat temu

    Aniu jak już widziałaś, upiekłam je 🙂 Dziękuję za wspaniałą inspirację 🙂

  • Anonimowy
    8 lat temu

    Zrobilam dzis te ciasteczka, z polowy skladnikow (zoltko z malutkiego jajka) i jogurtu naturalnego zamiast smietany, wyszly znakomicie, chociaz mimo wskazowki co do cukru, posypalam zbyt ostroznie i sa troche za malo slodkie:)
    dzieki za fajny przepis!
    Justyna

  • Anonimowy
    6 lat temu

    Zrobiłam ciasteczka. Wyszły świetne, osłodzone tylko tym, czym posypane, czyli niewiele. Super do czerwonego wina. Tylko masła dałam kostkę, czyli 200 g (poprzednio dałam 250 g i nie wyszły takie dobre). Pozdrawiam
    Kasia

  • 6 lat temu

    Bardzo się cieszę, że smakowały :)))

Zostaw komentarz