Przełamując fale… słodkości. Libijska zupa z soczewicy

23 listopada 2008
Jesienne porządki.

Przeszukuję szafki kuchenne, przesypuję herbatki do ozdobnych puszek, płatki do wielkich słojów, przyprawy do pękatych pojemniczków…

Rozwiązuję kulinarne łamigłówki – jak wykorzystać pudełko dzikiego ryżu, które ukryło się przed światem w kącie kuchennej półki? Co zrobić z woreczkiem niechcianych, zapomnianych daktyli? A co z paczką czerwonej soczewicy, która spokojnie czeka na swoją kolej już blisko rok?

Ostatnią łamigłówkę rozwiązałam błyskawicznie. Na forum GP pojawił się przepis na takie danie:

LIBIJSKA ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY

(poniżej przepis z moimi modyfikacjami)

Składniki:

350 g soczewicy
1 cebula
1 pomidor
1 średni ziemniak
1 ząbek czosnku
natka pietruszki
po pół łyżeczki: kuminu, pieprzu kajeńskiego, słodkiej papryki
rosół (jako baza)

Do rosołu wrzucam podsmażone uprzednio krążki cebuli i drobno pokrojonego ziemniaka i pomidora. Gotuję do miękkości. Dorzucam soczewicę i zmiażdżony ząbek czosnku, gotuje ok. 10 minut. Dorzucam przyprawy, lekko solę. Miksuję i obficie posypuje pietruszką.
Podaję z grzankami z bagietki, natartymi ząbkiem czosnku.

Pyszna, rozgrzewająca rzecz!


10 komentarzy

  • 9 lat temu

    Mmmmm, zupa wygląda przepysznie! 🙂 I jeszcze z dodatkiem czosnku, mniam!:)) Sliczne zdjecia Aniu.
    Pozdrawiam 🙂

  • 9 lat temu

    Aniu, nawet nie będę pisała: jaka cudna zupa! 😉 Nie będę, bo po prostu wiem, że jest świetna. 🙂 Zupy z dodatkiem soczewicy (indyjski dahl) przgotowuję nader często, również w wersji bardzo podobnej do Twojej libańskiej. Wiem co mówię, te zupy są super! 🙂 A teraz się łakomie oblizuję spoglądając w Twoje talerze. 🙂

  • 9 lat temu

    Soczewica w zupie to zawsze strzał w dziesiątkę 🙂 A jak jeszcze jest w niej pomidor, czosnek i kumin, to można ją robić w ciemno !

  • 8 lat temu

    Zjadłabym… Cudowna zupa na jesień.

  • 8 lat temu

    🙂 Tak, soczewica, czosnek i troszkę egzotycznych przypraw to dobre zestawienie na te porę roku.
    Ja-w odróznieniu od Was-dopiero debiutowałam z soczewicą, ale na pewno do niej powrócę. Zarówno do zupy, jak i soczewicy 🙂

  • 8 lat temu

    A ja zrobilam kiedys po raz pierwszy taka zupe nie majac pojecia ze sie zowie ‚libijska’ 🙂 Mialam za malo ziemniakow na sama ziemniaczana, i za malo soczewicy na ‚dal’, wiec polaczylam jedno z drugim 🙂 tyle tylko, ze bez pomidora 😉 nastepnym razem zrobie tak jak Ty!

    Pozdrawiam!

  • 8 lat temu

    A ja nie robiłam nigdy ‚dal’, nawet nie kojarzyłam, co to jest. Ale po malej rundce po internecie dochodzę do wniosku, że dal to jest to,co chce zrobić! Na pewno wypróbuję- takie aromatyczne rzeczy swietnie smakują zimą.
    dziekuję za inspirację, Beo :))

  • 8 lat temu

    Alez prosze 😉
    Ja ‚odkrylam’ dal na kursie kuchni ajurwedy i bardzo mi posmakowalo 🙂
    Od tego czasu zakupilam ksiazki o tej tematyce i w miare wolnego czasu cos testuje 😉 Poza tym mieszkam niedaleko swietnej restauracji hinduskiej, a jedna z moich przyjaciolek pochodzi z Indii wlasnie, choc jest Paryzanka 😉

    Pozdrawiam!

  • 8 lat temu

    Przeglądając Twojego bloga natknęłam się na soczewicę. Koniecznie musiałam sprawdzić co jeszcze można z niej zrobić. Co jeszcze oprócz … pierogów. To taki mój smak dzieciństwa. Pierogi z soczewica…Pyszota:)
    A zupkę zrobię 🙂

  • 8 lat temu

    Nivejko, cieszę się, że zupka Ci się spodobała!Jest naprawdę pyszna, rozgrzewająca i sycąca. A wiesz, że pierogów z soczewicą jeszcze NIGDY nie jadłam? Strasznie jestem ciekawa ich smaku, wiec pewnie kiedyś się u mnie pojawią…

    Dziękuję Ci za komentarz :)))

    PS Daj znać,gdy ją zrobisz!

Zostaw komentarz