01pomorskie prestige

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o nowej przygodzie, jaką podejmuję wspólnie z Pomorską Organizacją Turystyczną, pomysłodawcą  projektu Pomorskie Prestige. Już od tego miesiąca będę pisać o restauracjach z Pomorskiego, które wykorzystują regionalne składniki, mają sezonowe menu i stanowią ciekawy punkt na mapie kulinarnej regionu.

O projekcie Pomorskie Prestige więcej przeczytacie tutaj – klik. Na tej stronie będą się też pojawiać moje teksty wraz ze zdjęciami. Tutaj, na Truskawkach, będę pokazywać Wam zajawki mojej pracy, z linkiem do właściwego tekstu.

pomorskie prestige

kawa zbożowa

Gdy zaszłam w ciążę, moja miłość do kawy natychmiast przeistoczyła się w niechęć. Kawiarkę schowałam w najdalszy kąt kuchni, z półek usunęłam kawę mieloną, której aromat – dotąd tak przyjemny – zaczął mi przeszkadzać. Na szczęście moja niechęć ominęła kawę zbożową, ta nie zniknęła z półek, ba, awansowała w hierarchii moich ulubionych napojów. To pewnie zasługa jej delikatnego smaku i zapachu.

Walentynki to święto, który przypomina mi Sylwestra: nie chcę go w żaden sposób obchodzić, bo nie czuję takiej potrzeby. Ale potem ten dzień nadchodzi i dopada mnie uczucie, że przecież można było coś zrobić, gdzieś wyjść, zjeść coś dobrego. Dlatego wypracowałam złoty środek: broń Boże żadnych romantycznych filmów, kolacji we dwoje w zatłoczonych restauracjach, ale jakiś miły akcent, najczęściej jadalny, podkreślający „wagę” dnia. Na te Walentynki przewidziałam tartinki ze śledziem – kto może, wypije do nich szklaneczkę pszenicznego piwa.