29 marca 2020

chrupiące gofry

“W marncu jak w garncu” mówi Olek, gdy za oknem kotłuje się śnieżyca. Jeszcze wczoraj na dworze było kilkanaście stopni, wystawialiśmy twarze do słońca i delektowaliśmy się tymi pięknymi chwilami. Dzisiaj w domu pachnie cynamonem i bananami,  już kolejny dzień z rzędu jemy gofry bananowe. Dopracowałam przepis na idealne, niemal bezcukrowe gofry i dzisiaj z wielką przyjemnością chcę się nim z Wami podzielić.

Jeśli więc macie dosyć chlebków bananowych (chociaż nie wiem, czy one mogą się znudzić), polecam ten przepis. Moje gofry bananowe są złociste i chrupiące, pachną cynamonem, pyszne są solo i w duecie z ulubionym dżemem. Ostatnio wydobyłam z szafki pyszną ciekawostkę, którą otrzymałam na warsztatach kuchni koreańskiej (klik – kiedyś tu o nich pisałam), konfiturę z yuzu, popularnego w Korei cytrusa. Yuzu smakuje jak połączenie cytryny z nutą bergamotki, a więc konfitura ma posmak cytrusowego earl grey’a – magia! Jeśli kiedyś wpadnie Wam w ręce taki magiczny słoiczek, gorąco polecam!

chrupiące gofry

A teraz wracam do gofrów bananowych, róbcie, bo pyszne! I – co nie mniej istotne – do ich przygotowania potrzeba tylko widelca i miski. No i gofrownicy… Ale jeśli jej brak, można usmażyć placuszki.

Przepisy na bananowe frykasy znajdziecie tutaj – klik.

chrupiące gofry

NIEMAL BEZCUKROWE GOFRY BANANOWE

  • 2 dojrzałe banany
  • 300 g mąki pszennej (można zmieszać z inną)
  • 120 ml delikatnego tłuszczu, najlepiej oleju (może być słonecznikowy, lekka oliwa, olej kokosowy, ewent. masło)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 240 ml mleka
  • 1 łyżka cukru (opcjonalnie)
  • 2 jajka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie)
  • szczypta soli

Banany rozgniatam widelcem, dodaję jajka, mieszam. Dodaję resztę płynnych składników, a następnie suche. Mieszam do połączenia. Piekę w rozgrzanej gofrownicy (bez dodatkowego tłuszczu), po 3-4 minuty (w zależności od mocy).

Z porcji wychodzi 8-10 gofrów.

chrupiące gofry

8 komentarzy

  • Jola
    2 miesiące temu

    Więcej takich pomysłów na zagospodarowanie zgromadzonych zapasów 🙂

    • Ania Włodarczyk
      2 miesiące temu

      Tak jest! 🙂

  • 2 miesiące temu

    O tak, yuzu jest pyszne! Odkryłam ze 2 czy 3 lata jako napój w japońskiej kawiarni i okazało się, że robią go właśnie z takiej “konfitury”! One są dostępne bez problemu w koreańskich marketach więc staram się w zapasach mieć słoiczek (czy raczej słój, bo najmniejsze mają chyba 400 ml ?)

    • Ania Włodarczyk
      2 miesiące temu

      Ooo! A jak ten napój robisz? Ja mam mały słoiczek, chyba 100 ml.

  • Dorota
    2 miesiące temu

    A czy może być mleko owsiane?

    • Ania Włodarczyk
      2 miesiące temu

      Spokojnie można zamieniać, choć ja robilam tylko na zwykłym.

  • Joanna
    2 miesiące temu

    Ja chyba jutro do gofrownicy wrzucę placki ziemniaczane 😉

    • Ania Włodarczyk
      2 miesiące temu

      To też jest super opcja. Kiedyś robiłam, choć z trudnościami, bo gofrownica ledwo dawała radę.

Zostaw komentarz