Stare książki kucharskie… /Vintage cooking/

18 lutego 2013
/Vintage cooking to mój cykl poświęcony recepturom znalezionym w starych książkach kucharskich, nagryzionych zębem czasu zeszytach z przepisami i pożółkłych wycinkach z gazet./

 

… najbardziej lubię za ślady, jakie pozostawiają w nich poprzedni właściciele, jak na przykład ten zasuszony wyblakły bratek znaleziony dziś przeze mnie w „Doskonałej kuchni” M. Marciszewskiej.
 

24 komentarze

  • 4 lata temu

    uwielbiam takie książki, przepisy napisane niesamowitym językiem – poezja

  • 4 lata temu

    bardzo piękne .. taka łączność z przeszłością z kimś kto gotował i już tej osoby pewnie nie ma ..

    poszukałem, że chyba pierwsze wydanie tej książki było w 1929

    Pozdrawiam

    • 4 lata temu

      A własnie miałam się zabrać za poszukiwania roku wydania tejże ksiązki. Moja jest młodsza, bo to 6.wydanie.

      Pozdrowienia ślę!

  • 4 lata temu

    uwielbiam ?
    Pewnie książka z biblioteki? 😉

  • 4 lata temu

    No wlasnie. Gdzie mozna sprzedac takie ksiazki? Mam ich sporo.

    • 4 lata temu

      Margareta, mnie można sprzedać! 🙂

      Jeśli jesteś zainteresowana, napisz mi proszę maila (wlodarczyk.ania@gmail.com) z tytułami, jakie posiadasz i cenami, jakie byś chciała.

  • 4 lata temu

    Dostałam ostatnio od Taty w prezencie "Jak Gotować" Mrji (pisownia oryginalna) Disslowej. Książka z 1930. Była w naszej rodzinie podobno od tego samego roku..ileż ja tam niespodzianek w środku znalazłam! 🙂 Jeden z moich cenniejszych skarbów. Pozdrawiam.

  • 4 lata temu

    Ostatnio przewiozlam do swojej kuchni egezmplarze mojej mamy. Z zapiskami na marginesie, z karteczkami i zasuszonymi skarbami. Bezcenne. Uwielbiam takie ksiazki 🙂 pozdrawiam A.

  • 4 lata temu

    Takie książki maja najlepsze przepisy, niezawodne 🙂

  • 4 lata temu

    Ja też niedawno dostałam podobny skarb w spadku, otworzyłam na chybił-trafił i przeczytałam tytuł przepisu – "Zupa z mózgu". Bardzo tym rozśmieszyłam moją starszą córkę 😉

    • 4 lata temu

      Zupa z mózgu wymiata, są i inne koszmarki, np. faszerowana główka cielęca…

  • 4 lata temu

    takie książki są bezcenne! niestety na tych mojej mamy brat położył łapsko ;(

    • 4 lata temu

      A dużo mieliście w rodzinie takich książek, Wiewióro? Wpsółczuję.

  • 4 lata temu

    Mam do nich sentyment 🙂

  • Często są inspiracją. Uwielbiam kuchnię staropolską i często się na niej wzoruję

  • 4 lata temu

    Wspaniałe są takie skarby 🙂 Sama szukam w antykwariatach 🙂

  • 4 lata temu

    Kiedys , gdy byl jeszcze zwyczaj wysylanie sobie kartek pocztowych, wkladalam te otrzymane do czytanych ksiazek i zostawialam. Gdy teraz otwieram ktoras z ksiazek, nie raz zdarza mi sie "znalezc" skarb sprzed lat… Nostalgia…

    • 4 lata temu

      Ja tez tak robię czasem 🙂 I wycinki z gazet wkłądam do książek jeszcze.

  • 4 lata temu

    prawdziwe skarby 🙂

  • Anonimowy
    4 lata temu

    Czemu nie ma mojego postu? Jola

  • Anonimowy
    4 lata temu

    No to jeszcze raz: proszę mi napisać jaka to jest książka. Mam ją, ale bez okładek. Pozdrowienia. Jola

    • 4 lata temu

      "Doskonała kuchnia" M. Marciszewska, pozdrawiam.

  • Anonimowy
    4 lata temu

    Dziękuję bardzo. 🙂 Pozdrowienia. Jola

Zostaw komentarz