W Trójmieście jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne galerie handlowe. Betonowe molochy upstrzone logotypami światowych marek pożerają coraz większe połacie miasta, wysysając z niego charakter. Wszystko robi się równe i przewidywalne, nie ma miejsca na krzywiznę, obdrapanie, na placek dzikiej zieleni.

W samym Wrzeszczu, jednej z dzielnic Gdańska, powstaje trzecie centrum handlowe w promieniu kilku kilometrów, Galeria Metropolia. W Gdyni jakiś czas temu powstało centrum reklamowane jako największa galeria handlowa na Pomorzu.

fot. Miłosz W.;
Dawno nie pokazywałam tu zdjęć z moich spacerów po Trójmieście. A przecież ciągle lubię zaglądać przez dziury w płocie, fotografować to, co sypie się i kruszy, blednie, łuszczy i niszczeje, to co lada moment przeistoczy się w kupę gruzu. Lubię grzebać w zapomnianych mikroświatach.
Nad niektórymi miejscami wisi już wyrok, od którego nie ma odwołania. Za chwilę znikną, więc w pośpiechu je fotografuję, licząc, że ten świat utracony dzięki zdjęciom w pewien sposób stanie się odzyskany.
Już za chwilę podzielę się z Wami dużą porcją zdjęć z Gdańska, ze spaceru, który na długo zapadł mi w pamięci.

Na chodnikach żółto, spadają przejrzałe mirabelki.
W mojej kuchni feeria barw. Przez garnki przewijają się fioletowe fasolki szparagowe, białe, żółte, czarne (a w zasadzie ciemnozielone) pomidorki koktajlowe, buraki w bieli i żółci, kolorowe marchewki…
Staram się jak najmniej przerabiać te produkty, by zachować ich barwę i smak. Marchewki zajadam w formie wstążek z bazyliowym pesto, buraki kroję w cieniutkie pasterki i i robię z nich carpaccio, a pomidorki koktajlowe okraszam bazylią, skrapiam oliwą i zajadam z kromką kołacza na miodzie (moje nowe odkrycie kulinarne).
Prosto i pyszne, szybko i lekko. Na razie nawet nie mam możliwości działać według innego schematu!

 

MARCHEWKOWE WSTĄŻKI Z PESTO BAZYLIOWYM
przepis TUTAJ
Uwagi:
1. Z takim pesto świetnie smakuje wszystko, co słodkawe, chrupiące i świeże: polecam skropić nim plastry surowego buraka, selera czy wstążki z korzenia pietruszki (świeża smakuje lepiej niż ugotowana).
2. W kolorowe cudeńka zaopatruję się u Zosi z Gospodarstwa Ekologicznego Przytoki (w każdą sobotę na Targu Śniadaniowym w Sopocie).