Wilgotne miasteczka w letargu. Pasta z wędzonej makreli

10 marca 2012
Nic lepiej nie oddaje klimatu małych nadmorskich miejscowości poza sezonem, jak ?Drwal? Michała Witkowskiego. Opisy wilgotnych miasteczek w letargu, pogrążonej we śnie plaży i podmokłych wspomnień lata ładnie komponują się ze zdjęciami, które chciałam Wam pokazać już w listopadzie, ale ciągle nie miałam ku temu okazji.*
Korzystając z ostatnich chwil szarej, mglistej i wilgotnej aury, pozostawiam Was z garścią zdjęć i cytatów. I dwiema pastami z makreli, aby pozostać w nadmorskim klimacie.

 

” I Międzyzdroje znowu roztaczały swoje późnojesienne wdzięki: dźwięk dzwonów jak na pogrzeb, a w powietrzu zapach mrozu i węglowego pyłu, z nutą portu na dnie. Te zapachy były tak głębokie, rozwijały się tak długo! Węglowy pył leżący na kopie przymarzniętego śniegu.

 

” Wyć! Wszystko, co lśniło w lecie, teraz zardzewiałe, mokre, ciemno, zimno, ludzie jak z makatki, baby z wycinanki, a w ogóle to pusto, pusto, pies szczeka, na głównej ulicy odgłos rąbanego drewna (?).

 

” Pies szczeka, kot przebiega, dziecko z tornistrem wraca ze szkoły, dym z komina, rdza, wilgoć, moherowa baba, przepalona latarnia, Doda gapi się z okładki zbioru 365 sudoku, Górniak lampi się ze zbioru krzyżówek, a może to krzyżówki ?z głową? i tym razem pożyczyli od Górniak oko, od Dody nos, wlepili włosy Mariny i dlatego głowa co rusz kogoś przypomina. W porcie rybacy wystawiają na sprzedaż rozmrożone ryby ze szczecińskiego T.** Szarawo, zimnawo, roztopy, epidemia cholery, ogólnie ? stan wojenny i ofera mięsna.***

 

I obiecane pasty:
PASTA NR 1:
Z WĘDZONEJ MAKRELI, TWAROGU I SZCZYPIORKU
1 dość duża wędzona makrela
150 g półtłustego twarogu
2 łyżki majonezu (albo jogurtu)
sól i pieprz
szczypiorek
Makrelę pozbawiam ości, rozdrabniam widelcem. Szczypiorek siekam. Twaróg rozgniatam widelcem, mieszam z rybą i majonezem. Mieszam wszystkie składniki, doprawiam solą i pieprzem i rozsmarowuję na chlebie. Można też nie dodawać szczypiorku do masy, a posypać nim kanapkę z rozsmarowaną pastą ? będzie ładniej wyglądać.
PASTA NR 2:
Z WĘDZONEJ MAKRELI, SUSZONYCH POMIDORÓW I KAPARÓW
1 wędzona makrela
4 suszone pomidory (w oliwie)
2-3 łyżki kaparów
2 łyżki jogurtu (można dać majonez)
sól i pieprz do smaku
Makrelę pozbawiam ości, rozdrabniam widelcem. Kroję pomidory w drobne kawałki. Mieszam wszystkie składniki pasty, doprawiam solą i pieprzem i rozsmarowuję na bagietce.

 

* żeby nie było wątpliwości: lubię te podmokłe klimaty, jestem też świadoma faktu, że dokonuję tu uogólnienia, bo morze i jego okolice zimą mają w sobie również wiele piękna;
** akurat ryby były tu świeże 😉
*** wszystkie cytaty pochodzą z „Drwala” Michała Witkowskiego;

38 komentarzy

  • 6 lat temu

    Piękne zdjęcia i idealnie dobrane cytaty 🙂

  • 6 lat temu

    az mnie naszla ochota na makrelke… i na spacer nad morzem. Na pewno sprobuje!

  • 6 lat temu

    Świetne te pasty! Lubię pasty rybne do chlebka:).
    Zdjęcia cudowne!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    • 6 lat temu

      Majana, czy Ty wiesz, gdzie się wyłącza weryfikację obrazkową? Za Chiny nie mogę jej znaleźć nigdzie…

  • 6 lat temu

    pięknie jest…

  • 6 lat temu

    Makrela, kapary, pomidory – wszystko w mojej lodówce jest – już wiem, co dziś na kolację – Dzięki Aniu! 🙂

  • 6 lat temu

    Super reportaz. Pasty rybne moje ulubione 🙂 pozdrawiam Ania

  • 6 lat temu

    to już kolejna zachęta,aby w końcu owego Drwala przeczytać:)
    pasty świetne,aż nabrałam ochoty na tę z suszonymi pomidorami;)
    pozdrawiam!

    • 6 lat temu

      MOniko, śpiesz się z "Drwalem", bo latem tak smakowicie nie bedzie brzmiał – wg mnie najlepiej go czytać właśnie teraz.

  • 6 lat temu

    Znakomite zdjęcia. Zjadłabym takiej pasty 🙂

  • 6 lat temu

    Ja akurat wczoraj na kolacje wsuwałam pastę z makreli w wersji z chrzanem, kremowym serkiem i rzeżuchą. Pychota!

  • Kiedy słuchałam "Drwala" w radiowej Trójce codziennie się do siebie uśmiechałam i myślałam "nikt tak dobrze nie ujął posezonowego Świnoujścia, tej schizofrenicznej sytuacji, tej wilgoci, snujących się ludzi…". Znakomite zdjęcia! Tak jak Ty kocham morze i zawsze z chęcią do Ciebie zaglądam po odrobinę Bałtyku. Nieważne o czym piszesz, zawsze jesteś dla mnie morskim stworzonkiem. Pozdrawia szczecinianka.

    • 6 lat temu

      Dziewczyno bez matury, trafiłaś w samo sedno 🙂 Choć nie urodziłam się nad morzem, jestem strasznie do niego przywiązana i nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać daleko od wody… 🙂

  • Anonimowy
    6 lat temu

    A ryba niemal prosto z "Imperium znaków" Barthesa.

    • 6 lat temu

      Guglam "Imperium znaków" – brzmi kusząco, do przeczytania!

  • 6 lat temu

    Powalające fotografie. 🙂

  • 6 lat temu

    Rewelacyjne pasty. Ja robiłam je w wersji bardziej tradycyjnej – z majonezem, tarkowanym serem. Twoje muszę konieczne wypróbować 🙂

  • 6 lat temu

    Nie będę oryginalna dziś i jutro też (zajrzyj na mojego bloga, mała niespodzianka dla Ciebie), bo mnie zdjęcia też powaliły na kolana 🙂

    Pozdrawiam

  • 6 lat temu

    Swietne zdjecia, swietny post. A pasta numer dwa podbila moje serce.

    • 6 lat temu

      uwielbiam posezonowe nadmorskie miasteczka,mam slabosc do jezdzenia tam w tych okresach, za miesiac tez sie wybieram i juz sie ciesze 🙂
      Ja robilam kipersy z kaparami i strasznie mi smakuja,wiec normlanie wedzona makrela z nimi tez na pewno extra jest:) biore je w ciemno 🙂
      Pozdrawiam Aniu i milego tygodnia zycze 🙂

  • 6 lat temu

    Aniu-odpowiem za Majanke,mam nadzieje,ze sie nie obrazi.
    Zeby wylaczyc weryfikacje obrazkowa komentarzy wejdz w funkcje ustawien bloga i na pasku ponizej masz "komentarze",klikasz i otwiera Ci sie stronka,co jest w komentarzach i tam mozesz wylaczyc weryfikacje.
    Pozdrawiam 🙂

    • 6 lat temu

      Dzięki wielkie, Gosiu! Chcę je wyłączyć, zobaczymy, czy dużo spamu mi wpadnie.

    • 6 lat temu

      Hm… Ale widzisz Gosiu, ja wcześniej zaglądałam do tej zakłądki i nie mam tam już opcji 'weryfikacja obrazkowa' 🙁 NIe wiem, gdzie to moze być, czy się inaczej nazywa?

    • 6 lat temu

      hmmm……u mnie jest,wylaczylam rowniez,ale sprawdzilam teraz ponownie….klikam u gory w prawym rogu na:
      1.projekt -nastepnie…
      2.ustawienia-nastepnie…
      3.komentarze i tutaj pod zapytaniem o moderowanie komentarzy jest pytanie o weryfikacje obrazkowa….
      Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • 6 lat temu

      Dzięki Gosiu za pomoc, ale widzisz, ja własnie nie mam tej opcji! Pamiętam ją, kiedy ustawiałam sobie te przeklęte napisy, ale teraz pod opcją 'moderacja komentarzy" nie mam komendy dot. obrazków, a zaraz potem jest opcja 'pokaz linki wsteczne'… A po weryfikacji ani widu, ani slychu.nie wiem, o co chodzi.ale dziekuje za dobre chęci…

  • 6 lat temu

    o jejjj..ale cudownie..uwielbiam morze poza sezonem..:) Zwłaszcza w maju..jak już jest wystarczająco ciepło żeby chodzić na superdługie spacery po piachu bez butów 🙂
    uściski!
    J

  • 6 lat temu

    Nie przepadam za morzem – tym naszym i za rybami również. Niemniej zdjęcia i cytaty – boksie 🙂

  • 6 lat temu

    dawno nie jadłam makreli… pasty muszą być pyszne!

  • 6 lat temu

    pastę z przyjemnością wypróbuję, bo ostatnio mam tzw. fazę na domowy obkład do pieczywa 🙂

  • 6 lat temu

    Piękne zdjęcia:) Tęsknię za nadmorskimi miasteczkami, tymi "poza sezonem"…A pasty, z przyjemnością wypróbuję nowe przepisy! Ja uwielbiam taką z makrelą, majonezem, cebulką i jabłkiem + sól i pieprz.

  • Anonimowy
    6 lat temu

    Dlatego właśnie nie znoszę polskiego morza, za tę zgniliznę, bylejakośc i koszmarną brzydotę

    • 6 lat temu

      A ja uwielbiam polskie morze 🙂 Nawet ta zimowa zgnilizna mi sie podoba, i ten spleen zastyglych brzydkich miejscowosci… Z resztą uważam, że nie jest tak źle, jest wiele pięknych miejsc nad morzem.

  • 6 lat temu

    Uwiódł mnie koloryt sieci 🙂 i choć nie przepadam za rybami, z wyjątkiem łososia, pod urokiem powyższego posta, skuszę się na taką pastę 😉

  • Fajne pasty i piękne zdjęcia. Zrobiłam kiedyś tydzień z pastami na kanapki, dzięki za kolejną propozycję 🙂

  • 6 lat temu

    Mój tata robi podobne pasty z makreli,ja twaróg zastępuję jogurtem 🙂 wychodzi mniej sycące ale dalej dobre 🙂

Zostaw komentarz