Nocne liści szepty

27 czerwca 2010

Raz dwa trzy, cisza obija się o ściany.

Miasto oddycha coraz spokojniej.
Budzą się ćmy, a liście szepczą coś cichym szelestem.
Kot delikatnie stąpa po zroszonej nocą trawie.
Ciemność wychyla się zza zasłony.

Truskawkowych snów!

SERNICZKI Z TRUSKAWKAMI

Składniki na spód:

100 g ciastek typu Digestive
50 g masła

250 g truskawek

Składniki na masę śmietanową:

1 łyżka żelatyny
200 ml śmietany 36%
5 łyżek cukru pudru
400 g naturalnego twarożku (trzykrotnie zmielonego)

Ciastka rozdrabniam w malakserze i łączę z masłem. Zagniatam ciasto i wykładam nim spód małej tortownicy albo 4 średniej wielkości ranty. Piekę spody w 200 stopniach C. przez ok. 7 minut.

Żelatynę zalewam niewielką ilośią wrzątku i mieszam, aż się rozpuscśi. Śmietanę ubijam z cukrem pudrem. Następnie dodaję do niej twarożek i dokładnie mieszam masę.Jeśli jest za mało słodka, dosładzam. Do gładkiej masy dodaję przestudzoną żelatynę i energicznie mieszam.

Na wystudzone spody wykładam masę oraz wyszypułkowane i oczyszczone truskawki, kompozycja wg własnej inwencji. Wierzch również dekoruję truskawkami. Wstawiam do lodówki na 2-3 godziny, podaję schłodzone.

Uwagi:

1. Przepis na sernik znalazłam u Piegowatej, która niejednokrotnie kusiła mnie apetycznymi zdjęciami, ale źródła przepisu sięgają magazynu „Kuchnia”.

2. Ja robiłam sernik z połowy proporcji (i takie proporcje przedstawiam) i wyszło go naprawdę dużo, bo na 4 okręgi cukiernicze (czy jak to się nazywa… takie blaszane pierścienie:).
W trakcie przygotowań musiałam dosładzać masę ponadprzepisowo, ponieważ praktycznie nie czuć w niej było słodyczy. Ponadto mam wrażenie, że żelatyna jest w tym przepisie zbędna – masa doskonale się trzymała przed wlaniem do niej żelatyny.
Część cukru, jaki dodałam o cukier z prawdziwą wanilią.

3. Sernik jest lekki, delikatny, z waniliową nutką w tle. Spód z digestiwów miło kontrastuje z kremową masą serową, a truskawki nadają całości charakteru. I co tu dużo ukrywać, całość ślicznie się prezentuje! Polecam 🙂

47 komentarzy

  • Noc nie noc, dawaj takiego sernika.

  • 7 lat temu

    przepiekny!

  • 7 lat temu

    mimo pory spałaszuję z dokładką!!!

  • 7 lat temu

    Jak nigdy nie przepadalam za sernikiem na zimno, tak temu bym sie nie oparla. To musi byc pyszne!:)

  • 7 lat temu

    mniam! wspaniale wygla, smakuje pewnie jeszcze lepiej Aniu ! bardzo fajne zdjecia:)
    pozdrawiam

  • 7 lat temu

    Jejku! Jak pięknie!

  • 7 lat temu

    Żebyś Ty wiedziała jak mi się wczoraj chciało sernika właśnie takiego!!!

    pozdrawiam truskawkowo
    zarobiona przed wakacjami 🙂

  • 7 lat temu

    Jakie śliczne! Takie delikatne, piękne serniczki:)

    Miłego dnia Aniu:)

  • 7 lat temu

    nie ma to jak na noc kusić i jeszcze dobrej nocy życzyć 😉

  • 7 lat temu

    Fajne te serniczki;) I jaki ładne zdjęcia;)

  • 7 lat temu

    Serniczek marzenie. Ale tak przed snem słodkości? To jak bardzo słodkie są potem sny?

    POzdrawiam

  • 7 lat temu

    Serniczki jak marzenie. Sernik na zimno zawsze mi smakuje, ale to jego wygląd może zachwycać lub nie. Twój zachwyca.

  • Anonimowy
    7 lat temu

    Aniu,
    a gdzie kupiłaś obręcze cukiernicze?

    pozdrawiam,
    Kaśka

  • 7 lat temu

    Bardzo ladne zdjecia, a serniczki… wygladaja bardzo smakowicie i kusza zeby je szybciutko zjesc

  • 7 lat temu

    Ślicznie zakomponowałaś te serniczki. Apetyczne są jak nie wiem 🙂

  • 7 lat temu

    Wyglądają przepysznie!

  • 7 lat temu

    Ale smakowicie Aniu. I to tak z rana….

    Aniu, zmieniłam nazwę i adres bloga. Już przyszedł czas. Zapraszam Cię serdecznie http://zeszytewy.blogspot.com/

  • 7 lat temu

    Ja uwielbiam nocny czas. Wszystko wtedy wygląda inaczej, pachnie inaczej. Inaczej czyta się książki, inaczej myśli. Liście szepczą – bardzo , bardzo mi się podoba. A wczoraj , właściwie dzisiaj 😉 piękny był księżyc. Serniczki przepiękne.
    Bardzo mi miło że podobał Ci się mój tort arbuzowy:-D
    Pozdrawiam.

  • 7 lat temu

    byłam u Ciebie nocą. popatrzyłam na słodkie zdjęcia i poszłam spac. wracam dzisiaj przed południem. pozachwycam się jeszcze odrobinę. już bez nocnych szeptów liści. truskawkowo serowe połaczenie zawsze zachwyca. szczególnie w wersji mini.

  • 7 lat temu

    świetnie się prezentuje 🙂

  • 7 lat temu

    Aniu, serniczek na zimno to fantastyczny letni deser…ja takie uwielbiam i już rzucam sie na ten na zdjęciu…kurcze, a u mnie weekend bezciastowy i bezdeserowy 🙁

  • 7 lat temu

    Twarog i na noc i na niadanie dobry 🙂 a nie pieczony twarog jeszcze lepszy!

    Fajne zdjecia Aniu, usciski!

  • 7 lat temu

    Ser plus truskawki to jedna z moich ulubionych kompozycji. U Ciebie ubrana w piękne słowa i zdjęcia. Jak zawsze. Pysznie. Zawsze znajduję tutaj coś dla ciała i duszy 😉

  • 7 lat temu

    Piękne są i prawdziwie letni deser, nie za dużo, nie za słodko. Cuda. :-))

  • 7 lat temu

    mogłabym je zjadać o każdej porze dnia 🙂

  • 7 lat temu

    Piękne te Twoje:) idealne:)

  • 7 lat temu

    One są prześliczne. Nie tylko smakowite, ale też kunsztowne i urocze. Uwielbiam takie małe klejnociki.

  • 7 lat temu

    Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale zupełnie nie wiedziałam, że napisałaś komentarz! Blogspot mimo tego, że zaznaczyłam tę opcję, nie poinformował mnie o tym. Dobra. Jest taka strona http://www.postcrossing.com tam się rejestrujesz, losujesz kogoś, do kogo wysyłasz kartkę, piszesz co chcesz na pocztówce, zapisujesz specjalne ID, które ci podają – to jest b. ważne, wysyłasz, ten ktoś na świecie dostaje kartkę, rejestruje ją przez wpisanie ID i teraz ty jesteś w kolejce do losowania. Świetna zabawa. A, są jeszcze direct swaps, a na forum loterie, ale z tego nie korzystałam jeszcze.

    Muszę Ci powiedzieć, że przejrzałam Twojego bloga i jest absolutnie rewelacyjny! Robisz wspaniałe zdjęcia jedzenia, co jest okropnie trudne. Uwielbiam gotować, mam teraz sporo czasu, więc dodaję do obserwowanych i gotuję! 🙂

  • 7 lat temu

    Cudna zielona poświata na tych fotografiach… A przepis do wypróbowania 🙂
    I to jutro! Bo jest okazja!!!

    W ogóle pięknie tu…
    I arcyapetycznie 🙂

  • 7 lat temu

    Wspaniałe. Takie pojedyncze porcje mają swój niepowtarzalny urok.

  • 7 lat temu

    Nie dręcz, Dziewczyno, nie dręcz… ;):)

  • 7 lat temu

    Alez apetyczne, uwielbiam miniaturki 🙂

  • 7 lat temu

    Coś cudnego po prostu!

  • 7 lat temu

    mniam!bosko!.. dobrej nocy 😉
    i truskawkowych snów!

  • 7 lat temu

    Uwielbiam desery w takiej formie 🙂
    I te nastrojowe zdjęcia.. 🙂

    Cieplutkie pozdrowienia na dobrą noc :)))

  • 7 lat temu

    prezentują się fenomenalnie! truskawkowe sny murowane…

  • 7 lat temu

    Smakowe pokusy o polnocy…Nie moge tu jednak zagladac po polnocy, jak tu teraz spokojnie zasnac? po takich apetycznych doznaniach wzrokowych 🙂
    Pozdrawiam

  • 7 lat temu

    uuuf…niezwykle apetyczna strona. Na pewno bede czesto zagladac. Wszak wiekszosc twoich linkow to moje ukochane strony kulinarne!!

  • 7 lat temu

    Podczytuję sobie Twojego bloga. I a propos tematu kuchni vintage, zapraszam do obejrzenia własnego wpisu sprzed roku. Sama nawet nie pamiętałam, że o tym pisałam
    Pozdrawiam
    Beata
    http://beatybombonierka.blox.pl/2009/06/Domowy-zabytek.html

  • 7 lat temu

    To ja dzisiaj sobie Twoje życzenia zawłaszczam, tym bardziej, że truskawki w tym roku nie całkiem takie 🙁 Ale nie ma co marudzić, serniczki pyszne.

  • 7 lat temu

    witam,
    ale pyszności…….:) będę zaglądac tu częściej. Zapraszam czasem do mnie. http://kainabru.blogspot.com/
    pozdrowienia Kainabru

  • 7 lat temu

    prześliczny! muszę zrobić jeszcze w tym roku, z ostatnimi świeżymi truskawkami.. a gdzie mogę dostać takie "ranty"? 🙂

  • 7 lat temu

    jedno słowo przychodzi mi do głowy – rewelacja

  • 7 lat temu

    O jak ja lubię nocne klimaty.
    Serniczki muszą być wyborne, za to zdjęcia Aniu Droga – są po prostu
    magiczne 🙂 jak na noc przystało.

    Pozdrawiam
    M.

  • 7 lat temu

    Z opóźnieniem, za które przepraszam, odpowiadam na pytanie dot. rantów: kupiłam je w internecie, w jednym ze sklepów ze sprzętem cukierniczym dla profesjonalistów (są zrobione z b. grubego matalu). Funkcjonują pod nazwą "ranty", ale także "obręcze cukiernicze".

    Dziękuję za komentarze i przepraszam, BARDZO przepraszam za tę ciszę, ale wynika ona z braku czasu…

    Pozdrowienia ciepłe ślę!

  • 7 lat temu

    Twój serniczek wygląda bosko:)

  • 7 lat temu

    Ale to przecudnie wygląda!!!

Zostaw komentarz