Dziwne losy V.

26 stycznia 2009
(…) Było już po czwartej, a chmurne popołudnie chyliło się ku posępnemu zmrokowi. Słyszałam, jak krople deszczu bezustannie biją w okno nad schodami, jak wiatr wyje pośród klombów za domem (?).

Brrr?
Przypalona kasza, kawałek owsianego placka, kromka chleba z serem?

Czytam Dziwne losy Jane Eyre i chwilami mi głupio, że oto siedzę w ciepłej kuchni, nad miską mleka z czekoladową granolą, pełną orzechów i innych dobrodziejstw, podczas gdy szczytem marzeń biednej Jane była odrobina ciepła i kromka z masłem?

Gdyby tylko mogła spróbować tej granoli, byłaby zachwycona!

***
Migdały pod wpływem temperatury nabierają niesamowitego smaku, stając się chrupiące i aromatyczne.
Prędzej czy później nie wytrzymuję i zaczynam przetrząsać słoik w ich poszukiwaniu. Podobnie ma się rzecz z orzechami laskowymi, które w piekarniku twardnieją i nabierają charakteru ? wyjadam je, zapomniawszy o podstawowych zasadach przyzwoitości…

Oszczędnie podchodzę tylko do dwóch składników: cukru i soli, dając ich znacznie mniej, niż sugeruje Nigella, od której zaczerpnęłam szkielet receptury na granolę. Połowa cukru wystarcza w zupełności, podobnie jak szczypta soli. Owszem, skutkuje to większym rozdrobnieniem granoli, która nie zbija się już w tak wielkie i przyjemnie chrupiące grudki, ale to nic w porównaniu z liczbą kalorii, które w ten sposób oszczędzam!

CZEKOLADOWA GRANOLA

Składniki:

450 g płatków owsianych
120 g ziaren słonecznika
120 g sezamu
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka suszonego imbiru
6 łyżek płynnego miodu
ok. 50 g brązowego cukru
250 g migdałów
1/2 łyzeczka soli
2 łyżki oleju
250 g orzechów laskowych
2 łyżeczki kakako
150 ml naturalnego soku jabłkowego

Wszystkie składniki mieszam, rozkładam na blasze. Piekę ok. 40 minut w 170 st. C.
W czasie pieczenia kilkakrotnie mieszam.
Po upieczeniu zostawiam do ostygnięcia, a potem łamię na kawałki.

9 komentarzy

  • 8 lat temu

    Mniam! Cudowna granola! Uwielbiam takie pyszne płatki – a najbardziej właśnie te duże chrupiące grudki. Mmm ;). Poezja!

  • 8 lat temu

    Aniu, uwielbiam granole! po prostu kocham:) dziekuje, za przepis napewno wyprobuje.

    Ps. Bardzo lubie ksiazke „Dziwne losy Jane Eyre” 🙂

    pozdrawiam

  • 8 lat temu

    uwielbiam płatki wszelkie,
    uwielbiam cynamon,
    o czekoladzie i kakao już nawet nie wspomnę..
    pięnie to wygląda!

  • 8 lat temu

    A ja lubię tak czytać twoje wpisy
    Podziwiać twoje zdjęcia
    I bardzo lubię twoje przepisy

  • 8 lat temu

    Aniu, o jakich zasadach przyzwoitości mówisz? ;-)) Najważniejszą zasadą jest sprawiać sobie przyjemność .;-)

  • 8 lat temu

    Ja juz powolutku kończę moją granolę, za jakiś czas powtórka 🙂

    Ugotujmy, witam na blogu 🙂

    MArgot, strrrasznie mi miło :)))

    He he, Małgosiu, masz rację. Dziś znalazłam w granoli jeszcze jednego migdała…:)

  • 8 lat temu

    już wiem, co będzie mi zajmować myśli w weekend (jeśli nie sernik z kajmakiem ;)) Dzięki za przepis Aniu 🙂

  • 8 lat temu

    cała przyjemnosc po mojej stronie 😀

  • 7 lat temu

    Zrobiłam zaraz po tej z migdałami i orzechami. Obydwie są rewelacyjne, dziękuję za przepis 🙂

Zostaw komentarz