Gdy wróciłam z nart, zastała mnie na blogu miła niespodzianka:Liska wyróżniła mnie nagrodą Uber Amazing Blog :)) Początkowo nie wiedziałam, o co chodzi, ale po odnalezieniu odpowiedniego posta, po przeczytaniu regulaminu UAB stwierdziłam, że na mnie tez przyszedł czas!

Jestem… Powrót to trochę bolesny, bo nagle, z krainy kilkumetrowych zasp śnieżnych, drewnianych domków i błękitnego nieba, wróciłam do lekko zatrważającej, przeraźliwie szarej rzeczywistości.

Śnieg, duuużo śniegu. Czapka z pomponem.Albo i bez… Narty. Herbata z rumem. Na 10 dni rozstaję się z blogiem. Mam nadzieję, że wrócę z garścią ciekawych zdjęć i kilkoma dobrymi rzeczami w torbie.

Koniec listopada to chyba najbardziej niewdzięczny moment na przyjście na świat. Gdyby zapytać o najbrzydszy miesiac w roku, większośc osób bez wahania wymieniłaby listopad.

Jesienne porządki. Przeszukuję szafki kuchenne, przesypuję herbatki do ozdobnych puszek, płatki do wielkich słojów, przyprawy do pękatych pojemniczków… Rozwiązuję kulinarne łamigłówki –

Przypełzł kolejny weekend.Kwintesencja późnej jesieni ? szarość uczepiła się krajobrazu i żadnym sposobem nie można jej usunąć.A potem pewne ekscytujące plany, a wraz z nimi szereg marzonek (drobnych marzeń), legły w gruzach.

Za daktylami nie przepadam z dwóch powodów. Po pierwsze: nie lubie ich kształtu. Kojarzą mi się z wielkimi burymi cykadami, poprzyklejanymi do drzew w śródziemnomorskim upale.

Ani się obejrzałam, jak nadszedł Orzechowy Tydzień. Brałam w nim udział rok temu, była to moja pierwsza (i dotychczas ostatnia) akcja.

Jaki piękny, jesienny dzień wczoraj był!Bez wilgoci,bez szarości.Jesień w najpiękniejszym wydaniu. I jak tu robić zdjęcia potrawom, kiedy za oknem taka pogoda…?